wybory parlamentarne 2015

Artykuły - Wybory parlamentarne 2015 (212)

Filmy - Wybory parlamentarne 2015 (3)

  • Petru: Wolałbym być w rządzie, ale nie za wszelką cenę. Będziemy małą, ale dziarską opozycją

    „Jestem zadowolony z tego wyniku, ale nie ma euforii, bo to tylko 30 mandatów w Sejmie. Jednocześnie jestem zaniepokojony tym, co będzie z Polską. Pytanie, czy PiS pójdzie po rozsądek do głowy i wycofa się z tego, co obiecywał, czy pójdą w totalne rozdawnictwo” – mówi w Kontrwywiadzie RMF FM lider .Nowoczesnej Ryszard Petru. „30 mandatów to było moje minimum. Wolałbym być w rządzie, ale nie za wszelką cenę. Nasze zwycięstwo to pierwszy krok. Jeżeli chodzi o klub opozycyjny – mały, ale dziarski – to to ma być siła argumentów, a nie argument siły” – uważa gość RMF FM. Zaznacza, że .Nowoczesna będzie „konstruktywną opozycją”. Zapowiada również, że .Nowoczesna będzie brała udział we wszystkich wyborach: samorządowych, do PE i prezydenckich. „Intuicja podpowiada mi, że Jarosław Kaczyński nie jest najlepszym kandydatem na premiera i on o tym wie. Beata Szydło ma bardziej sympatyczną osobowość, niż Kaczyński i 1000 razy bardziej wolałbym, żeby to ona była szefem rządu” – mówi Petru. Dodaje, że jest zwolennikiem „wzmocnienia władzy premiera”. „Osobiście jestem zwolennikiem silnej władzy premierowskiej, a nie dualizmu. Dotychczas źle to wychodziło” – uważa gość Kontrwywiadu. Subwencje partyjne? „Powinny być zniesione i zgłoszę taki projekt ustawy” – zapowiada lider .Nowoczesnej. „Kukiz, PO i my byliśmy za skończeniem finansowania z budżetu partii politycznych. To akurat może przejść przez parlament. Nie chcę brać pieniędzy z budżetu, ale musimy zrobić to w taki sposób, żebyśmy mieli szanse z innymi” – mówi Ryszard Petru.
  • Jarosław Gowin: Obietnice wyborcze PiS? Być może trzeba będzie rozłożyć je w czasie

    Jarosław Gowin szefem MON? „Jeżeli propozycja prezes Szydło zostanie podtrzymana, to nie uchylę się od odpowiedzialności” – mówi w Kontrwywiadzie RMF FM Jarosław Gowin ze Zjednoczonej Prawicy. Dodaje, że Beata Szydło jest kandydatem na premiera, wskazanym przez Jarosława Kaczyńskiego, „chociaż do tej pory nie było formalnych decyzji kierownictwa PiS”. „Szydło to osoba, która daje gwarancję bardzo dobrej współpracy z Jarosławem Kaczyńskim. Byłem ministrem i wiem, że premier nie może być sterowany z tylnego siedzenia” – komentuje gość RMF FM. „Prezes jest patronem politycznym podwójnego zwycięstwa. Każda próba pomniejszenia znaczenia politycznego Jarosława Kaczyńskiego byłaby nieracjonalna” – uważa Gowin. Pytany o to, czym nowy Sejm powinien zająć się w pierwszej kolejności, odpowiada: „Górnictwem, bo Ewa Kopacz doprowadziła górnictwo do stanu kompletnej zapaści”. „Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby wpompowywać kolejne miliardy w niezrestrukturyzowane kopalnie”. Obietnice PiS? „Zobaczymy, na co stać polskie państwo i co jest racjonalne do zrobienia. Być może część reform PiS trzeba będzie rozłożyć w czasie” – uważa Jarosław Gowin. Poszerzanie bazy politycznej? „Biało-czerwona koalicja będzie konstytucyjna, z Kukizem i częścią PO taką większość udałoby się zbudować” – odpowiada gość RMF FM. Dodaje, że Zjednoczona Prawica wspólnie z częścią opozycji musi wypracować wspólny projekt konstytucji. „Wyjdziemy z propozycją uczciwej współpracy z opozycją. Wprowadzimy pakiet demokratyzacyjny. W tej kadencji opozycja będzie traktowana lepiej niż w poprzedniej” – zapowiada Jarosław Gowin.
  • J. Steinhoff: Uporządkowanie górnictwa ważnym zadaniem nowego rządu

    Ważnym zadaniem nowego rządu będzie uporządkowanie sytuacji w górnictwie – podkreśla Janusz Steinhoff, były minister gospodarki. Czas kampanii nie sprzyja kontrowersyjnym propozycjom, ale zdaniem eksperta bez takich nie da się poprawić sytuacji tej branży. Część nierentownych kopalni trzeba będzie zamknąć, część wystawić na sprzedaż, a pieniądze publiczne zamiast na ratowanie tych spółek przeznaczyć na programy dobrowolnych odejść. – Nie widzę konkretnego, poważnego i skutecznego programu restrukturyzacji branży z jakiejkolwiek strony sceny politycznej. Ale rozumiem też, że kampania wyborcza nie jest czasem do wypracowywania rzetelnych programów – mówi agencji Newseria Biznes Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. – Mam nadzieję, że po wyborach wszystkie partie bez jakiegokolwiek populizmu i nieodpowiedzialnie składanych obietnic zaczną się tym zajmować.