ustawa zostrzająca prawo aborcyjne

Artykuły - Ustawa zostrzająca prawo aborcyjne (1)

  • Netflix przeciwko nowemu prawu aborcyjnemu Georgii

    Netflix przeciwko nowemu prawu aborcyjnemu Georgii

    7 maja 2019 roku gubernator stanu Georgia Brian Kemp podpisał ustawę zaostrzającą prawo aborcyjne. Wedle niej ciąża nie będzie mogła zostać usunięta po szóstym tygodniu lub gdy lekarz stwierdzi bicie serca płodu. Netflix zapowiedział, że jeśli prawo wejdzie w życie, platforma przestanie realizować swoje produkcje na terenie stanu, co będzie dla niego oznaczać wielomilionowe straty. Do zaprzestania pracy w Georgii wezwali także inni artyści.

Filmy - Ustawa zostrzająca prawo aborcyjne (16)

  • Paweł Kukiz w Polsat News: Strajk Kobiet został upolityczniony jak KOD

    W programie "Gość Wydarzeń" Paweł Kukiz mówił o politycznej przyszłości liderek Strajku Kobiet. - Niestety muszę powiedzieć, że widzę to podobnie, jak sytuację z KOD-em, to zostało upolitycznione. Jakaś rada konsultacyjna z panem Boni (Michał Boni, m.in. były minister pracy i polityki socjalnej - red.) formułuje postulaty czysto polityczne, które nie mają nic wspólnego z wyrokiem TK i aborcją, postulaty absurdalne, jak np. 10 proc. PKB na służbę zdrowia. Cała energia ludzka pójdzie w odstawkę - ocenił. Jego zdaniem, "wszystkie takie dyskusje powinny odbywać się przy urnach referendalnych, a nie na ulicy". - Wystarczyło zadać pytanie: czy jesteś za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego z 1993 roku. Gwarantuję, że większość obywateli odpowiedziałaby "tak" i nie mielibyśmy tych wszystkich zdarzeń. Na tym wszystkim zyskują politycy, a tracą obywatele, szczególnie kobiety - podsumował.
  • Hołownia o wyroku TK: Fatalny pomysł, żeby w czasie epidemii podpuszczać ludzi

    Na pytanie o marsze na ulicach m.in. strajku kobiet czy Marsz Niepodległości, Szymon Hołownia odpowiedział: "fatalny pomysł, żeby w czasie epidemii podpuszczać ludzi, szczuć na siebie i podpalać Polskę odgrzewając spór światopoglądowy". - To jest jakaś psychoza polityczna, jakieś rojenia, które siedzą w głowie człowieka, który myśli, że Polska jest jego własnością. To nie protestujący są winni, że protestują, tylko Jarosław Kaczyński, bo ludzie wyszli na ulicę bronić swojej wolności - podkreślił lider ruchu Polska 2050. Przyznał jednak, że w tym tygodniu powstrzymuje się od uczestniczenia w demonstracjach, choć w ubiegłym tygodniu brał w nich udział. Pytany przez Marcina Fijołka o jego wypowiedź z 2013 r., w której stwierdził, że jako poseł podpisałby się pod projektem ograniczającym aborcję ze względów tzw. eugenicznych, Hołownia odpowiedział: "po siedmiu latach nie zmieniwszy poglądów, ale zmieniwszy perspektywę uważam, że nie należałoby zmieniać ustawy z 1993 r.". - Nie ma do tego warunków społecznych - zaznaczył.
  • Czarzasty w Polsat News: To nie my wyprowadziliśmy tych ludzi na ulice

    - Demonstracje zostały spowodowane decyzją Trybunału Konstytucyjnego - skandaliczną, bo podejmowaną i w tych czasach i w tym temacie zupełnie bez sensu. TK rozpatrywał wnioski polityków PiS-u. Wiadomo było, co się stanie po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, wiadomo było, że kobiety wyjdą na ulice w obronie swojej wolności - przekonywał w "Gościu Wydarzeń" wicemarszałek Sejmu, poseł Lewicy Włodzimierz Czarzasty. - To nie my wyprowadziliśmy tych ludzi na ulice - zaznaczył. - Ci ludzie zostali wyprowadzeni na ulice przez PiS. Są im zabierane ich prawa - dodał. Czarzasty przyznał, że nie wziął udziału w spotkaniu z premierem, ponieważ "do kłamczucha nie chodzi". - Zgłaszaliśmy premierowi masę rzeczy, żeby sytuacja pandemiczna została poprawiona. Wszystkie te rzeczy, które ogłasza premier, one były zgłaszane pół roku temu - stwierdził.
  • Emilewicz w Polsat News: Dobrze, że nie ma publikacji wyroku TK

    - Widzimy, że publikacji wyroku dziś jeszcze nie ma (termin wyznaczony przez RCL mija w poniedziałek - red.) i myślę, że to dobrze zwłaszcza w sytuacji, w której mamy propozycję pana prezydenta. Jeśli Sejm zajmie się tą ustawą, to wydaje się zasadnym, by takiej publikacji, do zakończenia prac parlamentu, a przynajmniej przyjęcia ustawy przez Sejm, nie było - mówiła w "Gościu Wydarzeń" posłanka Zjednoczonej Prawicy Jadwiga Emilewicz. Potwierdziła, że odsunięcie publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw "wydaje się możliwe".