InteriaTV - pomoc dla frankowiczów

Filmy - Pomoc dla frankowiczów (9)

  • Spory frankowiczów z bankami - jakie oświadczenia składać?

    Po ogłoszeniu wyroku TSUE dotyczącego frankowiczów, coraz więcej klientów otwiera postępowanie sądowe w swojej sprawie. Banki próbują wielu sposobów, by zmienić niekorzystną dla nich sytuację. Już na etapie toczenia się spraw pełnomocnicy prawni banków chcą wymagać od pozywających podpisania oświadczenia, że klienci są świadomi konsekwencji unieważnienia umowy kredytowej. Prawnicy wspierający frankowiczów ostrzegają, że banki mogą te oświadczenia wykorzystywać w późniejszych rozprawach. Należy więc unikać podpisywania takich oświadczeń i jednoznacznego wskazywania, że kredytobiorca jest świadom konsekwencji unieważnienia umowy. Coraz częściej jednak same sądy również zadają takie pytanie kredytobiorcom. Podpowiadamy, jak się do takiego pytania ustosunkować. – Po pierwsze należy wskazać, że jest się świadomym tego, że roszczenia banku się przedawniają. Bank nie ma żadnej podstawy prawnej na pobieranie odsetek za bezumowne korzystanie z kapitału – zaś roszczenie o odsetki za korzystanie z kapitału przedawnia się razem z roszczeniem głównym o kapitał kredytu, czyli po trzech latach – powiedziała serwisowi eNewsroom Barbara Garlacz, radczyni prawna. – Następnie należy wskazać, że jest się świadomym tego, że sąd krajowy jest związany orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Bank nie może więc otrzymać odsetek, ponieważ byłoby to sprzeczne z tak zwanym „efektem odstraszającym”, obowiązującym pod artykułem 7 dyrektywy 93/13. W ostateczności należy wskazać, że sąd krajowy – na podstawie artykułu 76 konstytucji RP – ma obowiązek chronić konsumenta. Takie oświadczenie kredytobiorca może złożyć na etapie rozstrzygania sporu o nieważność umowy. Należy jednak unikać jednoznacznego wskazywania, czy kredytobiorca jest świadom tych konsekwencji – gdyż nie jest to przedmiotem sporu w sprawie o nieważność umowy – radzi Garlacz.
  • Kolejne sądy orzekają na korzyść frankowiczów – umowa z Getin Noble Bank prawomocnie nieważna

    Zapadł już wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tak zwanej „polskiej sprawie frankowej”, ale w naszym rodzimym sądownictwie wciąż odbywają się rozprawy. W warszawskim sądzie apelacyjnym odbyła się rozprawa dotycząca umowy kredytowej w Getin Noble Bank. Umowa zawierała nieuczciwe postanowienia, sąd okręgowy uznał ją więc za nieważną. Od tego wyroku bank złożył apelację, domagając się uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji, lub jego zmiany. Rozprawa apelacyjna odbyła się w dniu pierwszego października, czyli przed pojawieniem się wyroku TSUE. Wyrok sądu apelacyjnego oddalił apelację banku.
  • Frankowicze nie mają szczęścia, kredyty w euro okazały się bardziej opłacalne

    Raty kredytów we frankach szwajcarskich są dużo wyższe niż w złotych. Siedemset tysięcy rodzin nadal jest w ciężkiej sytuacji. Czy mogą oni liczyć na ulgi i czy rządzący pomogą im w spłatach kredytów?- Ostatnio dużo się mówi o frankowiczach przede wszystkim w związku z ustawą, która miała im pomóc. Jak na razie takiej ustawy nie ma, jest natomiast wcześniejsza, która ma być znowelizowana i nieść pomoc osobom, które popadły w tarapaty - mówi Jarosław Sadowski, Expander.
  • K. Michrowski: Planowana pomoc dla frankowiczów może zostać przerzucona na pozostałych klientów banków

    Zgodnie z projektem zgłoszonym przez Kancelarię Prezydenta RP, banki sfinansowałyby nowy subfundusz pomocy dla frankowiczów. Raz na kwartał płaciłyby składki nie większe, niż 0,5% wartości swoich kredytów walutowych. Według eksperta, to podniosłoby koszty usług bankowych. Byłoby tak, jak w przypadku podatku bankowego, gdy widocznie wzrosły opłaty za prowadzenie konta i wydanie karty kredytowej. Z drugiej strony, szacowana suma 100 mln rocznie od wszystkich banków, które mają w swoich aktywach portfele kredytów frankowych, raczej nie rozwiąże problemu.
  • Prezydent Andrzej Duda o pomocy frankowiczom

    "W tej sprawie złożyłem ustawę, wierzę, że zostanie ona uchwalona i traktuję ją jako pierwszy krok (poprawy sytuacji - przyp. red.) ze strony państwa wobec tych osób, które zostały przez banki skrzywdzone" - powiedział prezydent w rozmowie z Interią.
  • Frankowicze nadal nie mogą spać spokojnie

    Informacja o rezultacie referendum w sprawie Brexitu wywołała walutowy zamęt. Podczas gdy funt brytyjski pikował w dół, frank szwajcarski i euro rosły w siłę. I choć nastroje na rynkach walutowych się uspokajają, to – jak twierdzą ekonomiści – jeszcze nie raz przyjdzie nam się zmagać z bólem głowy. Skok kursu szwajcarskiej waluty, który wywołały wyniki referendum, na szczęście nie jest tak bolesny dla frankowiczów jak zdarzenia ze stycznia 2015 r. „Kiedy bank centralny Szwajcarii zdecydował się uwolnić sztywny kurs franka, natychmiast jego cena osiągnęła ponad 5 zł. Natomiast po ogłoszeniu wyników referendum kurs szwajcarskiej waluty skoczył do 4,12 zł” – zauważa w wywiadzie dla serwisu infoWire.pl Roman Przasnyski, główny analityk firmy Gerda Broker.
  • Henryk Kowalczyk: 70 mld na pomoc frankowiczom? KNF zachowuje się politycznie

    "Komisja Nadzoru Finansowego wielokrotnie udowodniła, że zachowuje się politycznie, jej komentarze dotyczące prezydenckiej ustawy frankowej są niestosowne. Komentarze, że pomoc frankowiczom zrujnuje budżet, zmieszanie pomysłu z błotem - to nie jest komentarz godny KNF" - tak, o wyliczeniach KNF-u dotyczących prezydenckiej ustawy frankowej, mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, szef komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Według Komisji Nadzoru Finansowego pomoc miałaby kosztować 70 mld złotych. Kowalczyk dodaje, że Komisja "niedokładnie wykonała robotę, nie pokazuje nam wszystkiego". Jego zdaniem, jeśli wyliczenia KNF-u byłyby prawdą, to niemożliwe jest obciążenie banków taką kwotą w jednym roku. Kowalczyk uważa, że przymusowe przewalutowanie kredytów w prezydenckiej ustawie "jest problematyczne najbardziej". "To trochę kontrowersyjna ścieżka, ale pozostałe są do przyjęcia" - mówi gość RMF FM. Pytany o odwołanie szefa KNF, odpowiada "może spać spokojnie, nikogo nie będziemy skracać o głowę".
  • KNF liczy koszty prezydenckiego projektu ustawy o frankowiczach. Ekonomiści szacują je na kilkadziesiąt miliardów złotych

    Prezydencki projekt ustawy o frankowiczach zakładający przewalutowanie rat kredytu hipotecznego może kosztować banki nawet kilkadziesiąt miliardów złotych – ocenia Jakub Borowski, główny ekonomista banku Crédit Agricole. Komisja Nadzoru Finansowego ocenia teraz potencjalne skutki. W efekcie banki mogą zmniejszyć akcję kredytową. Ekspert zaznacza, że ustawa ze względu na przysporzenie majątkowe budzi wątpliwości konstytucyjne. Zaproponowany przez Kancelarię Prezydenta projekt ustawy dotyczący kredytów walutowych przewiduje możliwość przeliczenia hipotecznego kredytu walutowego na złotówki po sprawiedliwym kursie, który zrównuje saldo zadłużenia kredytu frankowego z analogicznym kredytem złotowym na dzień przeliczenia. Ma być on obliczany indywidualnie dla każdego kredytobiorcy. Algorytm, który do tego posłuży, ma uwzględniać m.in. dane o wielkości kredytu, obowiązujące kursy i datę zaciągnięcia zobowiązania. ̶ To jest ustawa bardzo kosztowna dla sektora bankowego. Koszt szacowany jest różnie, ale można przyjąć, że będzie to kilkadziesiąt miliardów złotych. W wariancie, w którym wszyscy zdecydują się przewalutować raty po tzw. kursie sprawiedliwym, powstanie sytuacja, której sektor bankowy nie mógłby udźwignąć. Mogłoby to oznaczać bardzo silne zaostrzenie polityki kredytowej ze szkodą dla wzrostu gospodarczego ̶ przekonuje Jakub Borowski, główny ekonomista banku Crédit Agricole.
  • Każdy Polak dopłaci 150 zł do pomocy frankowiczom

    Każdy Polak dopłaci do wsparcia dla 160-170 tys. frankowiczów ok. 150 zł. Tak wynika z obecnego kształtu ustawy o pomocy tym kredytobiorcom. Budżet państwa straci na tym 5-6 mld zł - mówi w rozmowie z PAP analityk ekonomiczny Xelion Piotr Kuczyński.