gwałty

Artykuły - Gwałty (28)

Filmy - Gwałty (12)

  • Czy Gerard Depardieu trafi za kratki?

    Słynny francuski aktor Gerard Depardieu został przesłuchany przez policję w ramach śledztwa w sprawie gwałtów i agresji seksualnej - poinformowały w środę, 28 listopada, źródła policyjne. Dodały, że aktora nie aresztowano. Jaki będzie finał tej historii? Przekonamy się niebawem.
  • Somalia: Tu ofiary gwałtów idą do więzienia

    To niewiarygodny paradoks. W konserwatywnej Somalii gwałciciele rzadko kiedy stają przed sądem – za to ich ofiary są stygmatyzowane przez społeczeństwo. 14-letnia „Fatima” została zgwałcona przez kierowcę autorikszy. Policja aresztowała napastnika, ale także... dziewczynę. Mężczyzna szybko został zwolniony, a „Fatimę” oskarżono o uprawianie prostytucji. Trafiła do aresztu, gdzie znów doświadczyła przemocy na tle seksualnym. Strażnik odurzył ją narkotykami, a następnie zgwałcił. 14-latka spędziła za kratkami miesiąc. W tym czasie była gwałcona jeszcze wiele razy. Została zwolniona dopiero po interwencji jednej z somalijskich organizacji broniących praw kobiet. Na szczęście w mentalności Somalijczyków powoli zachodzą zmiany. – Kiedyś nikt nie mówił o przemocy seksualnej; dziś przynajmniej nikt nie kwestionuje istnienia problemu – mówi dyrektorka ośrodka Elman, zapewniającego schronienie ofiarom gwałtów, przemocy małżeńskiej czy żeńskiego obrzezania. Niestety, działalność ośrodka to zaledwie kropla w morzu potrzeb: dysponuje zaledwie 15 łóżkami, a podobne miejsca w całym kraju można policzyć na palcach jednej ręki.
  • Poczęte z gwałtu. Poruszający los "niewidzialnych dzieci"

    O takich jak on na Bałkanach mówi się "niewidzialne dzieci”. Żyją z piętnem świadomości, że zostały poczęte w wyniku gwałtu w czasie okrutnej wojny domowej w Bośni i Hercegowinie (1992 – 1995). Alen Muhić – syn bośniackiej muzułmanki zgwałconej przez serbskiego żołnierza – zdecydował się przerwać zmowę milczenia wokół „niewidzialnych dzieci” i jako pierwszy przedstawiciel tej grupy opowiedział publicznie swoją historię. Stała się ona podstawą do nakręcenia filmu dokumentalnego, który odbił się głośnym echem w krajach byłej Jugosławii. 22-letni dziś Alen poznał prawdę o sobie jako uczeń szkoły podstawowej. Od rówieśników dowiedział się, że został adoptowany. Po okresie buntu i załamania narodziła się w nim chęć dotarcia do informacji o swoich biologicznych rodzicach. Chłopak dowiedział się, że jego matka porzuciła go w szpitalu tuż po urodzeniu, a następnie uciekła do Stanów Zjednoczonych, gdzie z czasem założyła nową rodzinę. Ojciec Alena, jak wielu serbskich sprawców zbrodni wojennych, usłyszał wprawdzie zarzuty z tytułu dopuszczenia się gwałtu i został skazany na 5,5 roku więzienia – ale sąd ostatecznie uniewinnił go z uwagi na sprzeczne zeznania świadków. - Na początku miałem żal do mojej matki. Nie potrafiłem zrozumieć jej motywów. Dlaczego mnie opuściła? Wiele lat później przemyślałem sobie to wszystko raz jeszcze i doszedłem do wniosku, że nie mogę odczuwać do niej niechęci. Ona bardzo wiele przeszła. Jeśli natomiast chodzi o mojego biologicznego ojca, to nawet nie myślę o nim jako o ojcu. Tego, co zrobił, nie da się wytłumaczyć – mówi Alen. Ojciec Alena odmówił spotkania z nim, ale matka młodego mężczyzny skontaktowała się z twórcami filmu dokumentalnego po jego emisji i wyraziła chęć poznana syna, na którego 22 lata temu w szpitalu nie zdecydowała się spojrzeć nawet jeden, ostatni raz.
  • Węgry. Ofiary gwałtów pod pręgierzem

    Na Węgrzech ofiary gwałtu nie tylko nie mogą liczyć na wsparcie policji, ale są wręcz dyskryminowane! Livia została zgwałcona 2 lata temu przez swojego byłego przyjaciela. Nie zgłosiła jednak tego faktu organom ścigania. Jak mówi, nic by to nie dało. – Nie uwierzyliby mi i nic by w tej sprawie nie zrobili. Zdanie Livii podziela wiele kobiet – i nie bez powodów. Na Węgrzech wyjaśniane są tylko nieliczne przypadki gwałtów. Do więzienia trafia znikomy odsetek sprawców. Społeczeństwo jest oburzone – a oliwy do ognia dolał jeszcze filmik opublikowany przez węgierską policję. Przedstawia on kobiety jako współwinne gwałtów. Retoryka jest prosta: to kobiety robią się na bóstwo, ubierają seksownie, piją alkohol, a to pobudza mężczyzn… Materiał wywołał protesty różnych środowisk. Opozycja oskarżyła policję, że z ofiar uczyniła sprawczynie. Pod rządami konserwatystów na Węgrzech odżyły szowinistyczne stereotypy – tak uważają dziś nie tylko feministki. Posłowie partii rządzącej znani są z wygłaszania takich poglądów jak ten, że „kobiety powinny powrócić do tradycyjnych ról i wychowywać dzieci, najlepiej trójkę, czwórkę lub piątkę”. W kraju rośnie liczba przypadków przemocy seksualnej. Co piąta Węgierka pada dziś ofiarą gwałtu. Ze swym cierpieniem ofiary pozostają same.