InteriaTV - Gazprom

Filmy - Gazprom (14)

  • Co dalej z Nord Stream 2?

    Budowa gazociągu Nord Stream 2 została przerwana w grudniu zeszłego roku. Przyczyną były amerykańskie sankcje. Chociaż nie zostały jeszcze wprowadzone, koncern Allseas – jako główny wykonawca inwestycji, w obawie przed nimi, a co za tym idzie utratą kontraktów na świecie – sam zrezygnował z kontynuowania budowy.
  • Najgorsza inwestycja dla Polski staje się nieopłacalna dla Rosjan

    Gazprom ma coraz większe kłopoty. Polska wdrożyła unijną dyrektywę gazową. Możliwy jest nawet tak skrajny scenariusz, że gaz płynący Nord Stream 2 nie będzie potrzebny w Europie.
  • Jaki gaz popłynie w naszych kuchenkach po zerwaniu umowy z Gazpromem?

    PGNiG oficjalnie wypowiedziało długoterminowy kontrakt jamalski, na mocy którego kupujemy gaz od rosyjskiego Gazpromu. Polska strona nie była zadowolona z kontraktu, gdyż zaczęła na nim tracić. Kontrakt z Gazpromem miał bowiem narzuconą przez Rosjan formułę take-or-pay – według której byliśmy zobowiązani kupić rocznie co najmniej 8,7 miliardów m3 gazu. Kupowanie takiej ilości gazu od jednego dostawcy sprawiało, że za gaz od Gazpromu solidnie przepłacaliśmy. Nie pozwalało to także zdywersyfikować dostaw, co pozwoliłoby Polsce na niezależność w zakresie pozyskiwania paliw. Dlatego PGNiG podjął decyzję o wypowiedzeniu umowy z Gazpromem. Nie oznacza to, że szybko przestaniemy używać rosyjskiego gazu – umowa zakończy się dopiero w 2022 roku. Już teraz jednak trwa dyskusja, czy bez rosyjskiego gazu uda nam się zaspokoić potrzeby na to paliwo.
  • Ten kontrakt wypycha Gazprom z Polski

    Dostawy amerykańskiego gazu skroplonego wypychające Gazprom z Polski, to zły sen koncernu z Petersburga, który może się spełnić już za niespełna trzy lata.
  • Gazprom ma kłopoty, a polska niezależność energetyczna rośnie

    Przepisy znowelizowanej dyrektywy gazowej utrudniają powstanie gazociągu Nord Stream 2. Irytacja Gazpromu rośnie, a Polska zwiększa swoje szanse na zwiększenie dywersyfikacji dostaw. Nowe prawo wejdzie w życie w maju, a kraje unijne będą miały dziewięć miesięcy na wdrożenie regulacji do swoich systemów prawnych. Prace nad nowelizacją dyrektywy w Radzie UE toczyły się przez wiele miesięcy bez postępów. Propozycje były blokowane przez kraje niechętne dyrektywie, w tym Niemcy, które są zaangażowane w budowę Nord Stream 2. Kompromis udało się osiągnąć na początku lutego.
  • Porażka Gazpromu w sporze z Ukrainą będzie korzystna dla Polski

    Porażka rosyjskiego Gazpromu w sporze z ukraińskim Naftogazem byłaby korzystna dla Polski. Arbitrażowy spór sądowy zakończy się prawdopodobnie jesienią. Wygrana Naftogazu uratowałaby tę firmę przed bankructwem. A dla Polski oznaczałoby to korzystne zachowanie status quo dotyczące dostaw gazu ziemnego, z możliwością zawierania nowych kontraktów, także z udziałem innych partnerów
  • W tym sporze z Gazpromem chodzi o bezpieczeństwo energetyczne nie tylko Polski

    Wyjątkowy jest ten sprzeciw podjęty przez polską firmę przeciw rosyjskiemu Gazpromowi. Skarga PGNiG do Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczy nieprzestrzegania prawa unijnego przez Komisję Europejską.
  • Nord Stream II nie zwiększy konkurencji na rynku gazu

    Dyskusja na temat realizacji projektu Nord Stream II przypomina rozgrywkę szachową. W ostatniej partii pomiędzy UOKiK oraz Nord Stream AG wydaje się, że mamy nowe rozdanie. Spółki zachodnie – głównie niemieckie oraz austriackie – razem z Gazpromem rozważają kilka możliwości, które pozwolą na kontynuowanie tego projektu tak, aby powstał on w 2019 roku. Polska w kontekście dywersyfikacji ma zupełnie inne plany.
  • Polska ma prawo do rekompensaty od Gazpromu

    Gazprom tłumaczy obniżkę dostaw do Polski problemami technicznymi. Na szczęście nie stanowiło to zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. – Ta obniżka mogła mieć charakter techniczny, ale równie dobrze mógł być to sygnał od rosyjskich partnerów – mówi Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny BiznesAlert.pl i ekspert ds. energetyki. Czy przez błąd, usterkę lub celowe działanie Gazpromu, Polska będzie miała tańszy gaz? Tak może być. Więcej w materiale wideo.
  • Dlaczego Polska do dla Gazpromu ważny rynek?

    PGNiG na podstawie kontraktu długoterminowego z Gazpromem kupuje około dwóch trzecich gazu zużywanego w Polsce, ok. 10 mld m3 rocznie. Rosyjski koncern wykorzystuje zależność Polski od tego kontraktu, narzucając nam za swój surowiec cenę, która od lat jest najwyższą lub jedną z najwyższych w Unii Europejskiej - jak wskazywały dane publikowane przez rosyjską prasę. A jednocześnie PGNiG nie może radykalnie zmniejszyć zakupów od Gazpromu i zwiększyć zakupu tańszego gazu na giełdach w Europie Zachodniej, bo wtedy polskiej firmie groziłyby sankcje finansowe za niewypełnienie kontraktu z Gazpromem, dokładniej słynnej formuły „take or pay”. - 10 mld m3 gazu rocznie, to dla Gazpromu nie jest bardzo dużo. Niemcy kupują 5 razy więcej, Ukraińcy kupowali 3-4 razy więcej. Jednak Gazprom zmaga się z coraz większą konkurencją. Dla rosyjskiego koncernu każdy rynek się dziś liczy. Stracili rynek ukraiński, mogą stracić też turecki – mówi Wojciech Jakóbik, ekspert ds. energetyki i redaktor naczelny BiznesAlert.pl.