ceny ropy

Artykuły - Ceny ropy (24)

Filmy - Ceny ropy (8)

  • M. Starczewska-Krzysztoszek: Rosnące ceny ropy za kilka miesięcy mogą się przełożyć się na wyższe ceny towarów i usług

    Nastroje na rynku ropy naftowej zmieniają się nawet co kilka godzin. Każda informacja zbliżająca rynek do potencjalnego zamrożenia produkcji powoduje wzrost cen, natomiast wiadomości o zwiększeniu liczby odwiertów czy wzroście wydobycia z powrotem spychają ceny w dół. Przez ostatni miesiąc ropa podrożała o przeszło 20 proc. A jej niskie ceny były głównym motorem napędzającym spadki cen towarów i usług. – Dla gospodarki ważne jest to, że czynnikami, które powodują spadek cen, są surowce. To oznacza dla przedsiębiorstw, że mogą mieć mniejsze koszty, a za zakupione surowce czy materiały, do których użyto surowców, mogą płacić mniej – mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. – Z drugiej strony oznacza to, że przychody będą mniejsze, bo ceny, które przedsiębiorstwa pobierają za sprzedaż swoich produktów i usług, są niższe.
  • S. Gomułka (BCC): Tania ropa coraz bardziej osłabia Rosję i zmusi ją do zmiany struktury swojej gospodarki

    Niskie ceny nośników energii mogą się utrzymać jeszcze przez co najmniej 10, a może nawet 15 lat – uważa prof. Stanisław Gomułka z Business Centre Club. Tani gaz oraz ropa naftowa mają niekorzystne przełożenie na kondycję największych eksporterów – głównie Rosji, ale sprzyjają krajom importującym surowce. Dla Unii Europejskiej jest to szczególnie korzystna sytuacja. Osłabiona gospodarka Federacji Rosyjskiej powinna ograniczyć jej potencjał militarny i sprzyjać normowaniu stosunków politycznych między Moskwą a Brukselą. – Mieliśmy do czynienia z kryzysem w Europie Południowej. Tam sytuacja nadal nie jest jeszcze tak dobra, jak byśmy chcieli. W niektórych krajach, takich jak Hiszpania czy Grecja, stopa bezrobocia jest ciągle bardzo wysoka, ale nie ma już ryzyka totalnego kryzysu – mówi prof. Stanisław Gomułka, główny analityk Business Centre Club. Kryzys najbardziej odczuwalny był właśnie w Grecji. Bezrobocie wciąż jest tam najwyższe w Unii i przekracza 24 proc. Według danych Banku Światowego tamtejsza gospodarka w latach 2008–2013 skurczyła się łącznie o ponad 30 procent. Wydaje się jednak, że Ateny najgorsze mają już za sobą. Mimo niepewnej sytuacji prognozy Komisji Europejskiej mówią o wzroście PKB Grecji w przyszłym roku o 2,7 proc. – Znaczne złagodzenie kryzysu mamy też w samej strefie euro. Już nie mówimy o możliwości rozpadu strefy euro czy jakiegoś wielkiego kryzysu. Zatem w tym sensie działania pomocowe podejmowane w ostatnich kilku latach zakończyły się sukcesem – stwierdza profesor Gomułka.
  • DM BOŚ: Szansa na wyraźny wzrost cen ropy w przyszłym roku jest niewielka

    Ceny ropy naftowej są bardzo niskie i w ocenie analityków pozostaną takie jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy. Na rynku panuje nadprodukcja, bowiem żaden z eksporterów nie chce zrezygnować ze swojego udziału w rynku i mimo słabych notowań próbuje sprzedać jak najwięcej swojego surowca. 4 grudnia państwa OPEC mogą wprowadzić pewne ograniczenia, by zahamować spadki, jednak zdaniem obserwatorów na spektakularny wzrost cen nie ma co liczyć. Członkowie OPEC, czyli organizacji państw eksportujących ropę naftową, zbierają się w Wiedniu, by podjąć próbę podniesienia cen tego surowca. Osiągnąć to można jednak tylko poprzez ograniczenie eksportu, a więc dochodów ze sprzedaży. Szansa, by członkowie OPEC zdecydowali się na takie rozwiązanie, nie jest wielka, zwłaszcza że ropa tanieje – z niewielkimi korektami – od ponad roku, a gremium to miało już kilka razy okazję ograniczenia produkcji i z niej nie skorzystało. – Od tej decyzji będzie wiele zależeć – ocenia Dorota Sierakowska, analityk Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska SA. – Jeżeli kraje OPEC zdecydują się na interwencję, będzie to czynnik sprzyjający wzrostom notowań ropy naftowej, ale ze względów fundamentalnych te wzrosty nie powinny być spektakularne. Z kolei jeżeli OPEC nie zdecyduje się na interwencję, to prawdopodobnie niskie ceny ropy naftowej utrzymają się jeszcze przez wiele miesięcy.
  • Od początku października ropa lekko podrożała

    W ciągu ostatniego miesiąca cena ropy Brent wzrosła o ponad 7 proc. Oprócz poniedziałkowej realizacji zysków i wtorkowych słabych danych o chińskim imporcie rynki otrzymały też sygnał o możliwym wzroście popytu. Dlatego w najbliższych dniach kontynuacja wzrostów jest prawdopodobna, ale ich skala nie będzie duża. Na ubiegłotygodniową aprecjację największy wpływ miało zaangażowanie się krajów produkujących ropę naftową w syryjski konflikt oraz spadek produkcji ze źródeł niekonwencjonalnych w Stanach Zjednoczonych. – Na londyńskiej giełdzie zobaczyliśmy podbicie cen ropy z poziomu poniżej 50 dol. za baryłkę do mniej więcej 52 dol. – mówi o ubiegłotygodniowych wzrostach cen ropy Jakub Bogucki, analityk rynku paliw platformy e-petrol.pl. – To duża zmiana, która nastąpiła tak naprawdę w ciągu jednego dnia. Wydaje się więc mocno prawdopodobne, że w najbliższym czasie ten ruch wzrostowy będzie miał swój dalszy ciąg.