InteriaTV - buddyzm

Filmy - Buddyzm (7)

  • Berno. Niezwykły Dom Religii

    Z inicjatywy ewangelickiego pastora w szwajcarskim Bernie powstał niezwykły Dom Religii. Tu spotykają się na modlitwy chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, hindusi i buddyści. W innych regionach świata toczą spory i prowadzą ze sobą wojny. W tym miejscu wspólnie świętują. Zabronione jest tylko jedno: dyskusje na temat podstaw ich wyznań. Dom Religii to miejsce niezwykłe, przyciągające gości z całego świata. Jego pomysłodawca, pastor Hartmut Haas, przez 16 lat walczył o możliwość realizacji swojego dzieła. Zbliżenie tak różnych wyznań, jak chrześcijaństwo, judaizm, islam, buddyzm i hinduizm to mozolny i trudny proces, ale w Bernie udało się zbudować pomost między przedstawicielami tych religii. Dziś zasiadają oni przy wspólnym stole i nawzajem uczestniczą w swoich obrządkach. – Wzajemna tolerancja, szacunek – tego właśnie potrzebujemy. Bez tego nic nie można zmienić na świecie – mówi Sasikumar Tharmalingam, reprezentant berneńskiej Hinduskiej Gminy Wyznaniowej. Ten projekt to kamień milowy na drodze do międzyreligijnego dialogu i pojednania.
  • Wierzą, że duchy zmarłych wracają na ziemię latem

    W buddyzmie japońskim lato to czas, kiedy duchy zmarłych nawiedzają Ziemię. W czasie święta O-bon, przypadającego w sierpniu, Japończycy oddają cześć swoim przodkom i składają ofiary na ich grobach. Ale to tylko jeden z przejawów fascynacji Japończyków światem duchów... W sierpniu mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni masowo odwiedzają również "nawiedzone domy" - osobliwe miejsca rozrywki, które w tych dniach otwierają swoje podwoje w całym kraju.
  • Golą się na łyso, głodzą i nie śpią! Po co to robią?

    To dosyć intensywny sposób spędzania wakacji. Ich uczestnicy muszą wyrzec się własnych potrzeb – i wrócić do świata surowości i prostoty, w którym normą są pobudki o 3.30 rano, dyskomfort i uczucie głodu. Przed tym nietypowym urlopem muszą też... pozbyć się włosów na głowie. Nagrodą jest wyciszenie, pełen relaks i duchowe odrodzenie. Tak przynajmniej twierdzą ci, którzy zdecydowali się spędzić wakacje w buddyjskim klasztorze.
  • Porzucają wygodne życie, by przywdziać szaty mnichów!

    Człowiek wychowany w kulturze zachodniej odnajduje w buddyzmie coś pociągającego - mówi pochodzący z USA Luang Poh Sumedho, który 46 lat temu postanowił zostać buddyjskim mnichem. W podobnym tonie wypowiada się wielu przybyszów z krajów zachodnich, którzy w dalekiej Azji poszukiwali duchowego ukojenia - i znaleźli je. Dziś nie wyobrażają sobie innego życia niż żywot mnicha, mimo iż wiąże się on z wieloma wyrzeczeniami, m.in. z koniecznością zachowywania abstynencji seksualnej.
  • Fiolka Najdenowicz i święta buddystki

    Wszystkie te karpie pod galaretą są dla mnie straszne - wyznaje Fiolka Najdenowicz, dla której święta są "fajnym pretekstem do spotkania z bliskimi. - Na szczęście moja rodzina mieszka w Szwecji, więc przejęłam ich zwyczaje kulinarne.
  • Małgorzata Braunek udziela ślubów!

    Rodzaj buddyjskiego obrządku, który praktykuje Małgorzata Braunek, pozwala jej udzielać ślubów. - Nie jestem kapłanem i nie błogosławię nowożeńcom, ale po prostu odbieram przysięgę, którą sobie składają - wyjaśnia aktorka.
  • "Buddyzm to moje życie"

    To droga, która jest balansem dla konsumpcjonizmu i materializmu - mówi Małgorzata Braunek. Aktorka praktykuje buddyzm już od ponad trzydziestu lat.