waluty

Synonimy:
komentarz walutowy,
Inne znaczenia:
brak

Artykuły - Waluty (110)

  • Inwestorzy czekają na dane z USA

    Brak londyńskich i amerykańskich inwestorów przyczynił się do stabilnego początku tygodnia na rynku walutowym. Dolar odreagowywał nieco piątkowe umocnienie. Indeks dolarowy co prawda wzrósł na chwilę w okolice oporu w postaci 200-okresowej średniej EMA w skali dziennej, jednak przy braku dodatkowych impulsów ostatecznie powrócił w okolice 100-okresowej średniej EMA, poniżej wczorajszego otwarcia.
  • Tydzień nabiera tempa

    Poniedziałkowa sesja stała pod znakiem niskiej aktywności inwestorów na co wpływ miało święto w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Niski wolumen obrotów nie zepsuł jednak panujących ostatnio na rynkach akcyjnych dobrych nastrojów i na najważniejszych parkietach w USA i Europie oglądaliśmy ruch w kierunku północnym.
  • Złoty czeka na PKB i deflację

    Wydarzeniem wtorku na krajowym rynku walutowym będzie publikacja danych nt. dynamiki PKB i inflacji. Jednakże szanse na to, że raporty te mocno zaskoczą, a tym samym wpłyną istotnie na notowania złotego, nie są duże. Dlatego potencjalnie mocniejszym impulsem mogą być dane płynące z rynków globalnych. Zwłaszcza z USA.
  • Złoto tuż przy wsparciu

    Brak największych inwestorów odbił się na poniedziałkowej zmienności na wszystkich rynkach. Pod nieobecność USA eurodolar nieznacznie zyskał na sile. Ropa i złoto były przedmiotem skróconego handlu.
  • Czas powiedzieć: "Sprawdzam"

    Inwestorzy otrzymali jasny przekaz, że Fed jest gotowy, by w najbliższych dwóch miesiącach podnieść stopy procentowe. Władze monetarne uczynią to jeśli na rynkach finansowych nie dojdzie do załamania (np. pod wpływem brexitu) i przede wszystkim pod wpływem pozytywnych informacji z gospodarki. A tych w kolejnych dniach poznamy naprawdę sporo.
  • Dolar wraca po wolnym dniu

    Wczorajsza sesja na rynku walutowym była względnie spokojna, na co wpływ miało święto Dnia Weterana, wobec czego najważniejsze rynki w Stanach Zjednoczonych nie funkcjonowały. Wczorajszy spokojny dzień nie oznacza nudy w tym tygodniu, gdyż kalendarz na cały tydzień zapowiada się naprawdę ciekawie.
  • Spokojny początek tygodnia na złotym

    Wtorkowy, poranny handel na rynku walutowym nie przynosi istotniejszych zmian na wycenie polskiego złotego. Krajowa waluta kwotowana jest na rynku następująco: 4,3910 PLN za euro, 3,9455 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,9735 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,7829 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności krajowego długu wynoszą 3,107 proc. w przypadku obligacji 10-letnich.
  • Wtorek z walutowej perspektywy

    U progu nowego dnia (przynajmniej mierząc czasem obowiązującym w Polsce) eurodolar sytuuje się w okolicach 1,1145-50. To znaczy, że jest w obszarze wczorajszych maksimów. Linia trendu spadkowego jest teraz testowana.
  • Złoty będzie pod mniejszą presją. Euro może zniżkować

    Złoty będzie pod mniejszą presją. Euro może zniżkować

    W najbliższych tygodniach kluczowe dla polskiej waluty będą dane z amerykańskiej gospodarki - mówi Marek Wołos, główny ekonomista Domu Maklerskiego Athena Investments. To od ich odczytów zależeć będzie, czy i kiedy amerykański Fed zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych. Do momentu pojawienia się pierwszych sygnałów z USA odnośnie zmiany poziomu stóp, złoty ma szansę się umocnić do 4,35 za euro. Pod koniec czerwca będzie raczej słabł.
  • PLN mocniejszy na płytkim rynku

    Początek nowego tygodnia handlu na rynku walutowym przynosi stabilizację kursów po umocnieniu w poprzednim tygodniu obrotu. Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,3875 PLN za euro, 3,9523 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,9660 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,7652 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 3,051% w przypadku papierów 10-letnich.

Filmy - Waluty (4)

  • Waluty surowcowe mogą być inwestycyjnym czarnym koniem. Najlepsze perspektywy stwarza dolar nowozelandzki

    Dolar nowozelandzki może się okazać inwestycyjnym czarnym koniem – uważa Anna Wrzesińska z DM Noble Securities. Powodem jest oczekiwane odbicie na rynku surowcowym, a także relatywnie wysokie stopy procentowe utrzymywane przez Bank Rezerwy Nowej Zelandii. Znacznie gorsze są natomiast perspektywy dla funta brytyjskiego i franka szwajcarskiego. W przypadku Wielkiej Brytanii inwestorzy boją się ewentualnego brexitu, natomiast walucie Szwajcarów szkodą ujemne stopy procentowe oraz deklaracje ze strony SNB. – Jako czarnego konia na 2016 rok obstawiałabym raczej waluty surowcowe, takie jak dolar australijski, kanadyjski czy nowozelandzki. Powodem jest oczekiwane w II półroczu odbicie na rynku surowców. Dodatkowo tamtejsze banki nie wyceniają obecnie dalszych obniżek stóp, co powinno pozytywnie wpłynąć na notowania tych walut – mówi Anna Wrzesińska, analityk walutowy Domu Maklerskiego Noble Securities.
  • Rośnie popularność walut skandynawskich

    W najbliższych miesiącach zamierzamy rozszerzać ofertę walut skandynawskich. W tym momencie w odpowiedzi na oczekiwania klientów wprowadziliśmy koronę norweską, w planach jest także korona szwedzka ‒ wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Marek Paciorkowski, dyrektor ds. rynków finansowych Aforti Exchange.
  • To będzie trudny rok dla euro. Bez zmian dla franka

    Euro ma przed sobą trudny rok na rynku światowym, dlatego że europejska gospodarka jest ciągle w nienajlepszej sytuacji, choć widać pewne oznaki poprawy. Na rynkach finansowych jest spokojniej, w dużym stopniu dzięki akcjom Europejskiego Banku Centralnego – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers.
  • Frank szwajcarski pod presją

    Przy zbyt panicznych informacjach - takich, jak te o sytuacji w Japonii - frank szwajcarski, uważany za bezpieczną walutę, zawsze drożeje - Krzysztof Berenda z RMF FM o sytuacji na rynku walut.