waluty

Synonimy:
komentarz walutowy,
Inne znaczenia:
brak

Artykuły - Waluty (110)

  • JPY wyraźnie słabszy względem innych walut

    Początek tygodnia upłynął w spokojnej i stabilnej atmosferze. Indeks dolarowy utrzymywał się w wąskim zakresie wahań pomiędzy 50- i 100-okresową średnia EMA w skali dziennej. Notowania eurodolara pozostawały w strefie wsparcia. Nie widać było także większej reakcji na opublikowane dane z gospodarki amerykańskiej, które były zgodne z oczekiwaniami.
  • Słabość złotego na wyczerpaniu

    Złoty osłabiał się dwa tygodnie. Uważamy, że przy 4,35 wzrosty kursu EUR/PLN zostaną zahamowane. To dobry punkt do aktywizacji popytu na polską walutę. W pobliżu przebiega bowiem 200 - sesyjna średnia i usytuowany jest lipcowy dołek.
  • Dolar rośnie w siłę

    We wtorkowy poranek wyraźnie na rynku walutowym wyróżnia się dolar amerykański, który zyskuje wobec większości walut krajów G10. Wobec euro umacnia się prawie o 0.2 proc., a kurs EURPLN spadł poniżej poziomu 1.12. Wydaje się, że po jastrzębim przekazie jaki popłynął z Jackson Hole i z wywiadu wiceszefa Fed Stanleya Fishera przestrzeń do osłabienia notowań USD przed piątkowymi danymi z rynku pracy jest niewielka.
  • Funt też czeka na Fed

    Wczorajszy dzień był wyjątkowo skromny jeśli chodzi o obroty na rynku finansowym. Niewielka zmienność nie wyłoniła żadnego, wyraźnego zwycięzcy wśród walut. Spokojnie było też na rynku towarowym.
  • Fed i krajowe czynniki szkodzą złotemu

    Wtorkowy, poranny handel na rynku walutowym przynosi utrzymanie lekkiej presji na wycenie złotego wobec zagranicznych dewiz. Złoty wyceniany jest przez rynek następująco: 4,3422 PLN za euro, 3,8878 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,9607 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,0825 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności krajowego długu wynoszą 2,707 proc. w przypadku obligacji 10-letnich.
  • Wtorek - więcej danych niż wczoraj

    W nocy pojawiły się dane z Japonii - w szczególności warto wspomnieć o sprzedaży detalicznej za lipiec, która spadła o 0,2 proc. r/r (gdy prognozowano ruch w dół aż o 0,9 proc.). Do tego poprawiono odrobinę wynik czerwcowy - z -1,4 proc. r/r do -1,3 proc. Odczyt nie był więc zły. Również wydatki gospodarstw domowych spadły w mniejszym stopniu niż zakładano. Nikkei225 jest na delikatnym plusie.
  • Dane nie zaszkodziły dolarowi

    Dzisiejsze odczyty z godz. 16:30 okazały się być zgodne z oczekiwaniami - dochody Amerykanów wzrosły w lipcu o 0,4 proc. m/m, a wydatki o 0,3 proc. m/m. Bazowy wskaźnik PCE bazujący na wydatkach zwyżkował o 0,1 proc. m/m i 1,6 proc. r/r. Ta miara jest bardziej cenionym przez FED wskaźnikiem inflacyjnym, niż CPI. Te odczyty nie zmniejszyły prawdopodobieństwa zbliżającej się podwyżki stóp procentowych, więc nie mogły zaszkodzić dolarowi.
  • Kapitan Ameryka nabiera siły

    Rynek rozgrywa teraz scenariusz podwyższenia stóp w USA - we wrześniu lub później, ale jeszcze w tym roku. Jeśli 18 sierpnia mieliśmy 1,1365 na parze EUR/USD, to dziś po południu widzimy 1,1160. Niewykluczone, że wykres będzie stopniowo przeć jeszcze bardziej na południe, np. w stronę minimum na 1,1045. Notowano je 5 sierpnia.
  • Najważniejsze będą dane z gospodarki

    W piątkowym przemówieniu w Jackson Hole szefowa Rezerwy Federalnej stwierdziła, że zwiększyło się pole do podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych ze względu na chociażby na dobrą sytuację na rynku pracy oraz zmierzającą do celu inflację. Oświadczenie Janet Yellen nie wystarczyło, żeby dolar się umocnił, ale po wystąpieniu szefowej Fedu wywiadu udzielił Stanley Fisher wiceszef banku i dolar amerykański ruszył na północ.
  • USD ostatecznie zyskał po wystąpieniu Yellen

    Piątkowe wystąpienie Janet Yellen w Jackson Hole przyczyniło się do umocnienia waluty amerykańskiej.

Filmy - Waluty (4)

  • Waluty surowcowe mogą być inwestycyjnym czarnym koniem. Najlepsze perspektywy stwarza dolar nowozelandzki

    Dolar nowozelandzki może się okazać inwestycyjnym czarnym koniem – uważa Anna Wrzesińska z DM Noble Securities. Powodem jest oczekiwane odbicie na rynku surowcowym, a także relatywnie wysokie stopy procentowe utrzymywane przez Bank Rezerwy Nowej Zelandii. Znacznie gorsze są natomiast perspektywy dla funta brytyjskiego i franka szwajcarskiego. W przypadku Wielkiej Brytanii inwestorzy boją się ewentualnego brexitu, natomiast walucie Szwajcarów szkodą ujemne stopy procentowe oraz deklaracje ze strony SNB. – Jako czarnego konia na 2016 rok obstawiałabym raczej waluty surowcowe, takie jak dolar australijski, kanadyjski czy nowozelandzki. Powodem jest oczekiwane w II półroczu odbicie na rynku surowców. Dodatkowo tamtejsze banki nie wyceniają obecnie dalszych obniżek stóp, co powinno pozytywnie wpłynąć na notowania tych walut – mówi Anna Wrzesińska, analityk walutowy Domu Maklerskiego Noble Securities.
  • Rośnie popularność walut skandynawskich

    W najbliższych miesiącach zamierzamy rozszerzać ofertę walut skandynawskich. W tym momencie w odpowiedzi na oczekiwania klientów wprowadziliśmy koronę norweską, w planach jest także korona szwedzka ‒ wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Marek Paciorkowski, dyrektor ds. rynków finansowych Aforti Exchange.
  • To będzie trudny rok dla euro. Bez zmian dla franka

    Euro ma przed sobą trudny rok na rynku światowym, dlatego że europejska gospodarka jest ciągle w nienajlepszej sytuacji, choć widać pewne oznaki poprawy. Na rynkach finansowych jest spokojniej, w dużym stopniu dzięki akcjom Europejskiego Banku Centralnego – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers.
  • Frank szwajcarski pod presją

    Przy zbyt panicznych informacjach - takich, jak te o sytuacji w Japonii - frank szwajcarski, uważany za bezpieczną walutę, zawsze drożeje - Krzysztof Berenda z RMF FM o sytuacji na rynku walut.