stwardnienie rozsiane

Artykuły - Stwardnienie rozsiane (65)

Filmy - Stwardnienie rozsiane (5)

  • Przełomowe odkrycie polskich naukowców. Ma pomóc szybciej diagnozować chorych

    Naukowcy z Łodzi znaleźli sposób na szybsze i łatwiejsze diagnozowanie stwardnienia rozsianego. Obecnie zdarza się, że trwa latami, a diagnozowanie w przypadku tej choroby jest najważniejsze. - Całe odkrycie polega na znalezieniu nowych cząsteczek. Te cząsteczki to są fragmenty kwasów nukleinowych RNA, które dotychczas nie były badane, i które wykazały szczególne powinowactwo do występowania w okresie zaostrzenia stwardnienia rozsianego - powiedział prof. Krzysztof Selmaj, kierownik katedry i kliniki neurologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Badania pokazały, że liczba cząsteczek jest znacznie mniejsza u osób chorych na stwardnienie rozsiane, niż u osób zdrowych. To odkrycie daje nadzieję, że już same badania krwi wystarczą do zdiagnozowania tej poważnej choroby. - Jeżeli udałoby się zespołowi pana profesora stwierdzić, że są markery, które niezbicie mówią o tym, że mamy do czynienia ze stwardnieniem rozsianym w sposób bardzo duży, to ułatwiłoby to stawianie rozpoznania - oświadczyła dr Bożena Adamkiewicz, łódzki konsultant w dziedzinie neurologii. (TVN24/x-news)
  • Czekając na skuteczny lek stają się niepełnosprawni. SM można leczyć lepiej

    Stwardnienie rozsiane jest jedną z najczęstszych przewlekłych i nieuleczalnych chorób neurologicznych. Chorobę można leczyć skutecznie i tak się dzieje w wielu krajach europejskich. Niestety, dostęp do nowoczesnych terapii w Polsce nadal jest problemem. - W terapii stwardnienia rozsianego w ostatnich dwóch dekadach dokonał się ogromny przełom. Wprowadzono kilka nowych terapii, które dość skutecznie hamują rozwój choroby oraz jej aktywność – mówi prof. Krzysztof Selmaj, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – W Polsce terapia realizowana jest w ramach programów terapeutycznych. Dostępność w tych programach nie jest optymalna. W programie pierwszoliniowym ciągle w wielu ośrodkach są kolejki. Pacjenci czekają, żeby się do tego leczenia dostać. Natomiast to leczenie drugoliniowe, dużo skuteczniejsze, związane jest ze spełnieniem kilku warunków, które są bardzo wymagające – dodaje prof. Krzysztof Selmaj.
  • Chorzy na SM na terapię czekają latami

    Chorzy na terapię czekają czasami nawet dwa lata - stają się na tyle niepełnosprawni, że są zmuszeni zrezygnować z pracy. Dochodzi do sytuacji, w której państwo musi wypłacać im renty. Głównym problemem, z jakim spotykają się chorzy na stwardnienie rozsiane w Polsce, jest zbyt późny dostęp do refundowanego systemu leczenia – alarmują eksperci. - Leczenie choroby jest bardzo drogie i niewielu chorych stać na to, żeby się samemu leczyć. Tylko budżet państwa mógłby pokryć takie potrzeby – mówi Tomasz Połeć, przewodniczący Rady Głównej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Jak wskazują eksperci, w Polsce dopiero przy drugim rzucie choroby, chorzy są kwalifikowani do terapii opłacanej z budżetu państwa. W praktyce oznacza to, że dopuszcza się do znacznego pogorszenia stanu zdrowia, a nawet niepełnosprawności pacjenta i dopiero wtedy otrzymuje on odpowiednie środki na leczenie. Jednak skutki choroby, jaką jest stwardnienie rozsiane, są nieodwracalne. Stwardnienie rozsiane (SM) to przewlekła choroba układu nerwowego, w przebiegu której na skutek stanów zapalnych uszkodzeniu ulegają osłonki nerwów. Prowadzi to do upośledzenia przewodzenia impulsów nerwowych oraz zaburzenia pracy niemal wszystkich organów w ciele człowieka. Choroba uaktywnia się zazwyczaj między 20 a 40 rokiem życia i w skrajnych przypadkach może nawet w ciągu kilku lat doprowadzić do całkowitego inwalidztwa. Do głównych objawów stwardnienia rozsianego należą: niedowład kończyn, zaburzenia widzenia, zaburzenia czucia, zaburzenia równowagi i koordynacji ruchów.
  • Chorzy na stwardnienie rozsiane tracą prawo do refundacji leków po 5 latach

    Osoby chore na zaawansowaną postać stwardnienia rozsianego mogą liczyć tylko na 5 lat refundowanej terapii. Po tym czasie tracą prawo dostępu do bezpłatnego leczenia. Pacjenci chcą zniesienia krzywdzącego ich zapisu w ustawie – odpowiednio prowadzona terapia jest dla nich bowiem jedyną gwarancją uniknięcia inwalidztwa i zachowania niezależności. W przyszłym roku mija pięć lat od wprowadzenia leków drugiej linii leczenia i wielu chorych obawia się, że może stracić dostęp do leków. Stwardnienie rozsiane (SM) to przewlekła choroba układu nerwowego, w przebiegu której na skutek stanów zapalnych uszkodzeniu ulegają osłonki nerwów. Prowadzi to do upośledzenia przewodzenia impulsów nerwowych oraz zaburzenia pracy niemal wszystkich organów w ciele człowieka. W Polsce na stwardnienie rozsiane cierpi ok. 55 tys. osób. Choroba uaktywnia się zazwyczaj między 20 a 40 rokiem życia i w skrajnych przypadkach może nawet w ciągu kilku lat doprowadzić do całkowitego inwalidztwa. Nowoczesne leki pozwalają opóźnić jej rozwój, zapobiec nawrotom oraz znacznie poprawić stan zdrowia, a tym samym jakość życia pacjentów. Dzięki temu chorzy mogą pozostawać aktywni zawodowo i społecznie.