kara śmierci

Artykuły - Kara śmierci (289)

Filmy - Kara śmierci (14)

  • Mary Jane Veloso: Ofiara narkotykowego kartelu skazana na śmierć

    Piękna brunetka o delikatnych rysach spogląda z fotografii na smutnego 6-latka, który kurczowo trzyma zdjęcie w swoich małych dłoniach. To matka tego chłopca – 30-letnia Mary Jane Veloso, skazana w Indonezji na karę śmierci za próbę przemytu heroiny. Obecnie oczekuje na wykonanie wyroku. Ma zostać rozstrzelana za przestępstwo, którego nie popełniła. Rodzina Mary Jane twierdzi, że narkotyki zostały podrzucone młodej kobiecie przez osoby współpracujące z międzynarodowym kartelem. Krewni 30-latki mówią o tym otwarcie w mediach, chociaż gangsterzy grożą im śmiercią, próbując zmusić ich do milczenia. Dzięki temu historia Mary Jane i innych osób w podobnej sytuacji obiegła świat. Różnymi kanałami, zarówno oficjalnymi, jak i pozarządowymi, podejmowane są próby anulowania lub choćby odroczenia najczarniejszego scenariusza. O Mary Jane walczą media, politycy i zwykli ludzie, ale czy uda im się zmiękczyć nieprzejednany indonezyjski rząd, który wypowiedział wojnę handlarzom narkotyków? Obecnie w więzieniach na całym świecie przebywa około 800 Filipińczyków skazanych za przemyt środków odurzających. 41 z nich ma zostać straconych. Ich historie są podobne. W poszukiwaniu pracy postanowili wyjechać za granicę – i padli ofiarą narkotykowych karteli. Niektórym podrzucono narkotyki do bagażu, innych groźbami zmuszono do zostania „kurierami”. Ci, którzy są prawdziwymi sprawcami przemytu – a także sprawcami tragedii niewinnych ludzi – pozostają bezkarni.
  • Łukaszenko skazał na śmierć aż 300 osób!

    Na Białorusi od 1991 roku skazano na karę śmierci aż 300 osób, a rodziny ofiar nie wiedzą, gdzie ciała zostały pochowane. W marcu 2012 roku rozstrzelany został 26-letni Władysław Kowaliow, skazany za rzekomy udział w zamachu w metrze w białoruskim Mińsku. Jego matka Luba Kowaliowa wciąż nie może się z tym pogodzić. – To był taki ładny, taki mądry, dobry chłopak - szlocha. Obrońcy praw człowieka uważają, że proces Władysława Kowaliowa i jego kolegi był pokazowy, a przyznanie się do winy zostało na nich wymuszone. Mężczyźni zostali skazani na karę śmierci. Luba Kowaliowa jest pewna, że jej syn padł ofiarą morderstwa sadowego na polecenie białoruskiego dyktatora. Matkom skazańców pomaga grupa „Wiosna”, walcząca o prawa człowieka na Białorusi. – Domagamy się zniesienia kary śmierci. W każdym kraju, w którym została wprowadzona, może dochodzić do błędów, a każdy błąd może mieć tragiczne skutki –mówi Andriej Poluba z organizacji „Wiosna”. Niestety walka z reżimem jest bardzo trudna. Aleksander Łukaszenko uważa, że kara śmieci jest niezbędna w walce z przestępczością. Dużo na ten temat wie Oleg Ałkajew, który przez 5 lat był szefem plutonu egzekucyjnego na Białorusi. Za jego kadencji rozstrzelano ponad 130 skazanych. Teraz mieszka w Berlinie. – Łukaszenko nikogo jeszcze nie ułaskawił, ale w przypadku syna Kowaliowej mógł, ponieważ był skazany jedynie za współudział – mówi Oleg Ałkajew.
  • Morderczyni 9-letniego chłopca poniosła karę śmierci

    W stanie Teksas stracono za pomocą śmiertelnego zastrzyku Lisę Coleman. Amerykanka została skazana za zabójstwo 9-letniego syna swojego partnera w 2004 r. Lisa Coleman jest 15. kobietą, wobec której zastosowano karę śmierci od momentu jej przywrócenia w USA w 1976 r. (CNN Newsource/x-news) UWAGA! Ze względu na przepisy licencyjne materiał dostępny tylko na terytorium Polski.
  • Skazaniec umierał 2 godziny! Koniec z karą śmierci?

    Joseph Rudolph Wood, skazany na śmierć za zamordowanie swojej byłej partnerki i jej ojca, umierał przez godzinę i 57 minut po tym, jak podano mu zastrzyk z trucizną. Egzekucja miała miejsce w stanie Arizona. Wiadomo już, że posługiwano się eksperymentalną mieszanką substancji chemicznych. Zdaniem świadków, mężczyzna „charczał i próbował łapczywie łapać powietrze”. Obecni na miejscu prawnicy skazanego domagali się przerwania egzekucji i podania ich klientowi leków ratujących życie, argumentując, że naruszone zostało jego prawo do śmierci bez narażania na nadmierne cierpienie. Ich zdaniem, Wood powinien był umrzeć w ciągu 10 minut. To kolejny przypadek nieudolnie przeprowadzonej egzekucji z użyciem śmiertelnego zastrzyku. Z pewnością zaogni on debatę wokół kary śmierci w USA. Wzbudził on już protesty wśród jej przeciwników. Ale krewni ofiar nie żałują człowieka, który pozbawił życia ich najbliższych. „To, co wydarzyło się dzisiaj, było niczym w porównaniu z tym, co ten człowiek zrobił 7 sierpnia 1989 r.” – powiedziała dziennikarzom siostra zamordowanej przez Wooda kobiety.