Zbigniew Bujak

Artykuły - Zbigniew Bujak (3)

Filmy - Zbigniew Bujak (7)

  • Goście Porannej rozmowy o wyborach 4 czerwca: Były bardzo ważne. Druzgocące zwycięstwo Solidarności

    "Nie kandydowałem w wyborach czwartego czerwca. Do tej pory uważam, że to był błąd. Ale miałem swój udział w kształtowaniu list wyborczych" - mówi gość Porannej rozmowy w RMF FM Zbigniew Bujak - działacz opozycji demokratycznej w PRL. Bronisław Wildstein dodaje: to były wybory nie w pełni wolne. "Ale okazały się bardzo ważne. Nikt nie przypuszczał, że Solidarność wygra" - podkreśla. Bronisław Wildstein pytany, gdzie był czwartego czerwca mówi: byłem w Paryżu. Moja żona była wyborczym mężem zaufania w ambasadzie - dodaje. Na pytanie dlaczego obchody organizowane są i w Gdańsku i w Warszawie, Wildstein odpowiada: to opozycja bojkotuje władzę wybraną w demokratycznych wyborach.
  • Goście Porannej rozmowy o wyborach 4 czerwca: Były bardzo ważne. Druzgocące zwycięstwo Solidarności

    "Nie kandydowałem w wyborach czwartego czerwca. Do tej pory uważam, że to był błąd. Ale miałem swój udział w kształtowaniu list wyborczych" - mówi gość Porannej rozmowy w RMF FM Zbigniew Bujak - działacz opozycji demokratycznej w PRL. Bronisław Wildstein dodaje: to były wybory nie w pełni wolne. "Ale okazały się bardzo ważne. Nikt nie przypuszczał, że Solidarność wygra" - podkreśla. Bronisław Wildstein pytany, gdzie był czwartego czerwca mówi: byłem w Paryżu. Moja żona była wyborczym mężem zaufania w ambasadzie - dodaje. Na pytanie dlaczego obchody organizowane są i w Gdańsku i w Warszawie, Wildstein odpowiada: to opozycja bojkotuje władzę wybraną w demokratycznych wyborach.
  • Bujak: Wierzę, że uda się w Polsce uruchomić młodych ludzi

    „Wierzyłem i wierzę, że uda się w Polsce uruchomić młodych ludzi, żeby oni zechcieli być w polityce, żeby zechcieli swoją obecność zaznaczyć. Ilość głosujących młodych wciąż jest na bardzo niskim poziomie, to jest w ogóle problem polskiej polityki, dlatego, że jeżeli ktoś nam jest w stanie obiecać, że zarobi nam na emerytury, to tylko młodzi ludzie. Jeżeli ktoś jest w stanie podjąć wyzwanie i zbudować nowoczesną gospodarkę XXI wieku, to tylko młodzi ludzie. Jeżeli oni trzymają się z boku od polityki, to źle wróży” - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Zbigniew Bujak, opozycjonista w czasach PRL i były kandydat Wiosny w wyborach do Parlamentu Europejskiego. To, na czym należy się skoncentrować, to na Senacie. Gdyby udało się opozycji mieć większość w Senacie, to jest szansa na to, że do polskiej polityki wróci konieczność porozumiewania się, pewnej ugody - stwierdził opozycjonista. Na pytanie Marcina Zaborskiego, czy Wiosna może się porozumieć z Koalicją Europejską co do list do Senatu, odparł: Tak jest. Jestem wielkim zwolennikiem tego typu porozumienia. Robert Biedroń prowadzi tego typu rozmowy. Ja tego typu podejście bardzo mocno popieram - zadeklarował. Zbigniew Bujak: Opozycja nie zrozumiała charakteru Kaczyńskiego. Płaci za to wysoką cenę "Dobrze, żeby opozycja w ogóle rozumiała, kim jest Jarosław Kaczyński. Chciałbym, żeby ona rozumiała, jaki jest on jest, bo oni chyba tego nie rozumieją" - stwierdził Zbigniew Bujak w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM. Były poseł i działacz opozycji demokratycznej w PRL podkreślał, prezes PiS "jest analitykiem, świetnym kombinatorykiem, ale tu jeszcze chodzi o charakter. Opozycja nie zrozumiała charakteru Jarosława Kaczyńskiego i płaci za to wysoką cenę. Jak zrozumieją, z kim mają do czynienia, jakaś szansa (na zwycięstwo - red.) się wtedy pojawi" - ocenił. Kandydat Wiosny do PE, który nie zdobył w ubiegłotygodniowych wyborach mandatu był też pytany o przyszłoroczne wybory prezydenckie. Kogo by
  • Bujak: Wiedzieliśmy o współpracy Wałęsy, ale najwyższe zaufanie mieli ci, którzy współpracę zerwali

    - Nigdy nie mieliśmy wątpliwości co do współpracy Lecha Wałęsy z SB. Wiedzieliśmy, że do 1976 roku była. Chyba wszyscy wiedzieli o tym od lat. Ja wiedziałem od początku roku 80., jeszcze przed sierpniowym strajkiem – mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, były opozycjonista, jeden z przywódców legalnej i podziemnej „Solidarności" Zbigniew Bujak. - Mieliśmy żelazną zasadę – najwyższe zaufanie mają nie ci, którzy nie mieli nic wspólnego z SB, ale ci, którzy współpracę zerwali. Mając świadomość, że Wałęsa zerwał taką współpracę, wiedzieliśmy, że on jest już zaszczepiony na ich metody działania – komentuje Bujak. Dodaje, że na niego fakt współpracy z SB nie miał żadnego wpływu. Pytany o ujawnienie dokumentów odpowiada: „To osłabia polską politykę, pozycję wszystkich polskich polityków, rządu i Wałęsę”. „Już i ja nie będę mógł mówić tak dobrze o ‘Solidarności’ i przywództwie, jak mówiłem do tej pory” – ocenia były opozycjonista.