InteriaTV - TW Bolek

Filmy - TW Bolek (8)

  • Janusz Korwin-Mikke o Lechu Wałęsie

    Janusz Korwin-Mikke o Lechu Wałęsie (TV Interia)
  • Petru: Kiszczak jest wielkim gościem

    Petru: Kiszczak jest wielkim gościem
  • Nowoczesna o Wałęsie

    Poseł Nowoczesnej Grzegorz Furgo stwierdził, że tempo w jakim IPN zdecydował się na publikacje zabezpieczonych akt z domu gen. Kiszczaka było "beznadziejne i niczemu nie służy". "Udostępnianie dokumentów niepotwierdzonych, niesprawdzonych, w niepotrzebnym pośpiechu niczemu nie służy" - stwierdził Furgo." Nie widzę żadnego powodu, aby taki pośpiech był w tej chwili stosowany" - dodał polityk Nowoczesnej.
  • Halicki: Sprawa Wałęsy ma znaczenie symboliczne

    Halicki: Sprawa Wałęsy ma znaczenie symboliczne
  • Sasin: Prezydent Wałęsa się zaplątał

    Poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin mówi, że prezes IPN-u jest człowiekiem doświadczonym i wie co robi, skoro zdecydował się na udostępnienie odnalezionych dokumentów. - Nie widzę zagrożenia, że może się okazać, iż dokumenty te nie są prawdziwe - stwierdził.
  • Kornel Morawiecki: Lech Wałęsa powinien prosić o wybaczenie

    Kornel Morawiecki z ruchu Kukiz'15 sugeruje, że działania Lecha Wałęsy po 1989 roku mogły być wynikiem szantażu ze strony dawnej SB.
  • Sawicki: To byłaby gra i manipulacja

    W ocenie Marka Sawickiego z PSL-u, IPN powinien upublicznić wszystko, co jego pracownicy zabrali z domu Czesława Kiszczaka. Jego zdaniem ujawnienie materiałów dotyczących tylko TW Bolka, a pozostałych nie, byłoby grą i manipulacją. "Czemu ma to służyć, nie wiem" - powiedział. Dodał, że od kilku dni mamy do czynienia z medialnym spektaklem, a jego początkiem było wynoszenie z domu generała pudeł z aktami.
  • Bujak: Wiedzieliśmy o współpracy Wałęsy, ale najwyższe zaufanie mieli ci, którzy współpracę zerwali

    - Nigdy nie mieliśmy wątpliwości co do współpracy Lecha Wałęsy z SB. Wiedzieliśmy, że do 1976 roku była. Chyba wszyscy wiedzieli o tym od lat. Ja wiedziałem od początku roku 80., jeszcze przed sierpniowym strajkiem – mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, były opozycjonista, jeden z przywódców legalnej i podziemnej „Solidarności" Zbigniew Bujak. - Mieliśmy żelazną zasadę – najwyższe zaufanie mają nie ci, którzy nie mieli nic wspólnego z SB, ale ci, którzy współpracę zerwali. Mając świadomość, że Wałęsa zerwał taką współpracę, wiedzieliśmy, że on jest już zaszczepiony na ich metody działania – komentuje Bujak. Dodaje, że na niego fakt współpracy z SB nie miał żadnego wpływu. Pytany o ujawnienie dokumentów odpowiada: „To osłabia polską politykę, pozycję wszystkich polskich polityków, rządu i Wałęsę”. „Już i ja nie będę mógł mówić tak dobrze o ‘Solidarności’ i przywództwie, jak mówiłem do tej pory” – ocenia były opozycjonista.