szantaż

Artykuły - Szantaż (54)

Filmy - Szantaż (3)

  • Sądowy finał afery szantażowej z Cezarym Pazurą

    Sąd wydał wyrok w sprawie tzw. afery szantażowej. Cezary Pazura na razie nie chce go komentować. Aktor przyznaje jednak, że w tej sprawie pokrzywdzonych jest wiele osób, a za całe zamieszanie odpowiedzialny jest 33–letni Tomasz J., który najpierw miał szantażować aktora ujawnieniem filmu erotycznego, a później chciał sprzedać w internecie nagrania, które rzekomo miały skompromitować Pazurę. – Sprawa jest wielowątkowa i trudna i nie dotyczy tylko mnie – mówi aktor.
  • Piesiewicz: Oddałem szantażystom wszystko, co miałem

    To była zaplanowana akcja. Obudziłem się nieprzytomny, usmarowany szminką. Nie wiedziałem, co się dzieje. Nikt nie chce znaleźć w sytuacji, w której ktoś nieprzytomnego ubiera go w sukienkę. Kiedy mi to zaproponowano, zapłaciłem za płytę z kompromitującym mnie filmem. Wtedy jeszcze nie było mowy o szantażu. Nigdy nie przywiązywałem wagi do szmalu. Oddałem im wszystko, co miałem - wspomina wydarzenia z 2009 roku Krzysztof Piesiewicz, gość Kontrwywiadu RMF FM. - Zawiadomiłem policję, kiedy szantaż się pojawił. Pani, która mnie nagrała, krzyczała pod moim domem: tu wkrótce będą wszystkie telewizje świata! Ufność zawsze była moją siłą. Dziś wiem, że świat się zmienił, że powinienem być bardziej czujny. Wydałem książkę. Próbuje opowiedzieć 60 lat mojego życia - dodaje.
  • Ciasteczkowy potwór okradł... wytwórnię herbatników!

    W Hanowerze skradziono pozłacany herbatnik - element szyldu reklamowego jednej z miejscowych fabryk produkującej ciastka. Po tym zdarzeniu miejscowa gazeta otrzymała list z żądaniem okupu oraz zdjęcie skradzionego przedmiotu. Złodziej, który podpisał się jako Ciasteczkowy Potwór, w zamian za zwrócenie złotego herbatnika domaga się dostaw ciastek czekoladowych do miejscowego szpitala dziecięcego oraz datku w wysokości 1000 euro na rzecz lokalnego schroniska dla zwierząt. Hanowerska policja bada sprawę i próbuje ustalić, czy list nie jest jedynie żartem.