sytuacja na Ukrainie

Artykuły - Sytuacja na Ukrainie (10)

Filmy - Sytuacja na Ukrainie (29)

  • Uchodźcy z Ukrainy szukają schronienia w Mołdawii

    Coraz więcej ludzi z ogarniętej wojną wschodniej Ukrainy ucieka do Mołdawii. W tym najbiedniejszym kraju Europy są mile widziani - ale przecież nie przestają myśleć o własnej ojczyźnie. Tymczasem mołdawscy urzędnicy imigracyjni zaczynają niepokoić się rosnącą liczbą uchodźców. - Nie mamy odpowiednich warunków, by ich wszystkich zakwaterować. Brakuje nam na to środków - mówią. Ale i tak Ukraińcom nie jest w Mołdawii źle. W ciągu kilku miesięcy otrzymują zezwolenie na pobyt, drobne wsparcie finansowe i - co najważniejsze - pozwolenie na pracę. Zatrudnienie to nie tylko możliwość utrzymania siebie i rodziny; dla Ukraińców to również znak życzliwości ze strony Mołdawian. Ci ostatni rzeczywiście z sympatią odnoszą się do przybyszów. - Za sowieckich czasów byliśmy jednym narodem, dlatego powinniśmy im pomagać - z takimi opiniami można się spotkać bardzo często. W Mołdawii z trwogą obserwują rozwój wypadków na Ukrainie. Na początku lat 90. kraj ten znalazł się w podobnej sytuacji i wskutek wojny domowej utracił Naddniestrze. Dziś linii demarkacyjnej pilnują żołnierze, ale spokój na granicy jest kruchy. Ukraińcy dobrze rozumieją obawy Mołdawian. Oni już wiedzą, czym jest piekło wewnętrznego konfliktu...
  • Dom w piwnicy. Ukraina XXI wieku

    Na wschodzie Ukrainy ponad 1000 dzieci - jak szacuje UNICEF - wciąż ukrywa się w piwnicach i podziemnych bunkrach. Mają bardzo ograniczony dostęp do wody, środków sanitarnych i żywności. W rejony dotknięte konfliktem wysyłana jest pomoc, to jednak ciągle kropla w morzu potrzeb.
  • Ukraińskie dzieci dorastają w cieniu wojny

    Wojna stała się częścią ich codzienności. Dzieci na wschodzie Ukrainy wstają, chodzą do szkoły i bawią się przy akompaniamencie świstu kul i huku dział. Na swój sposób próbują zrozumieć, o co chodzi w tym dziwnym konflikcie, który nieoczekiwanie podzielił ich kraj. Na terenach kontrolowanych przez siły rządowe chłopcy bawią się w żołnierzy, udając, że strzelają do separatystów. Wierzą, że już niebawem wstąpią do wojska i będą bronić swojej ojczyzny przed rebeliantami. Ale to tylko jedna strona medalu. Druga - to najmłodsze i najbardziej bezbronne dzieci, które na odgłosy strzelaniny reagują panicznym strachem. - Moja córka ma dopiero trzy latka, a już wie, co to jest czołg. To nie jest normalne. Już w tym wieku dzieci mają tutaj problemy psychologiczne. Co będzie dalej? Nasze dzieci będą dorastać wśród ruin - mówi Tatiana Biełasz, mama małej Zlaty. Ich rodzinna miejscowość, Popasna, została niemal całkowicie zniszczona na skutek działań wojennych. Kilka kilometrów dalej, na terenach opanowanych przez separatystów, z dziecięcych ust można usłyszeć, że "to ukraińscy żołnierze są źli". Dzieci czerpią informacje o sytuacji w kraju z rosyjskiej telewizji, która przedstawia separatystów jako walecznych bohaterów, a ukraińskie wojsko – jako bezdusznego okupanta. "Zabijają ludzi" - mówi 12-letnia Julia. Wojna domowa na Ukrainie pochłonęła już co najmniej 6 tysięcy ofiar. Blisko 1 800 000 ludzi straciło swoje domy. UNICEF szacuje, że aż 1,7 miliona dzieci na terenach ogarniętych walkami cierpi z powodu braku dachu nad głową, niedożywienia, niedostatecznej opieki medycznej i braku dostępu do edukacji. Każdego dnia, po obu stronach linii frontu, najmłodsi i najsłabsi zmagają się z poczuciem osamotnienia i strachem.
  • Frank znów powyżej 4 zł? To możliwe

    Rynek walutowy z uwagą obserwuje wieści z frontu wojny na Ukrainie. Uspokojenie sytuacji utrzyma franka na względnie słabym poziomie i umocni złotego. Eskalacja konfliktu może przynieść ponowne osłabienie polskiej waluty i kurs franka na poziomie od 4 zł, a nawet 4,4 zł. Po dramatycznym skoku w połowie stycznia kurs franka ustabilizował się w okolicach 3,9 zł. To znacznie niżej niż 4,4 zł, które frank kosztował zaraz po ogłoszeniu przez centralny bank Szwajcarii, że przestaje on bronić swej waluty przed wzrostem wartości wobec euro. Obecnie głównym zagrożeniem dla stabilnych notowań pary frank/złoty jest sytuacja na Ukrainie i rozwój tamtejszych wydarzeń. Jeżeli dojdzie do zaostrzenia sytuacji, złoty może dodatkowo silnie tracić na wartości. – Myślę, że ten scenariusz jest na razie jeszcze scenariuszem bazowym – ocenia Andrzej Stefaniak, główny dealer walutowy DMK, przypominając, że gdy pojawia się ryzyko wojny, inwestorzy starają się trzymać swe środki w jak najbardziej bezpiecznych aktywach. – Wszystko zależy od geopolityki, czyli od sytuacji na Ukrainie. Jeżeli będzie nowa ofensywa, jakaś eskalacja, to wtedy jest to możliwe. Ryzyko geopolityczne jest teraz największym ryzykiem i rynki będą podlegały tym informacjom z linii frontu.