Romowie

Artykuły - Romowie (103)

Filmy - Romowie (9)

  • Smutna codzienność dzieci w Rumunii. Czego im brakuje?

    Jak wygląda codzienność społeczności romskiej mieszkającej w Rumuni? Opowiedziała o tym Dominika Kulczyk, która odwiedziła kraj w jednym z odcinków programu "Efekt Domino". - Wszędzie widać śmieci. Małe dzieci chodzą po strzykawkach, których wcześniej używali narkomani - powiedziała. Założycielka i prezes Kulczyk Foundation wspiera organizacje, która działa na rzecz integracji społecznej Romów. Czego brakuje najbiedniejszym mieszkańcom? (Dzień Dobry TVN/x-news)
  • DW Stories: Męża zabili na jej oczach. Dramat Romów

    Coraz częściej dochodzi do ataków na ukraińskich Romów. W obawie przed zemstą rodziny nie informują policji. Kto przerwie ten zaklęty krąg?
  • Handel dziećmi. Przestępstwo, które przynosi ogromne zyski

    Sprzedawanie swoich nowo narodzonych dzieci to w środowisku ubogich bułgarskich Romów wręcz nagminny proceder. Zapewnia zysk - zarówno matkom, jak i handlarzom ludźmi, którzy kontaktują ciężarne kobiety z bezdzietnymi rodzinami po greckiej stronie granicy. W wiosce, leżącej w południowo-wschodniej Bułgarii, ta praktyka jest dość rozpowszechniona, ale mało kto chce o niej mówić przed kamerą. - W minionym tygodniu jedna z kobiet wróciła z Grecji. Sprzedała tam swoje dziecko i wróciła do domu - mówi anonimowa mieszkanka wioski. - Zrobiła to już po raz trzeci - dodaje. Niedaleko wioski znajduje się miasteczko Kameno. Można tu zobaczyć domy należące do osób, które skazano za udział w procederze. Wygląd budynków świadczy o tym, że handel noworodkami przynosi przestępcom duże zyski. Matka otrzymuje od 1800 do 3600 euro. W Bułgarii, gdzie średnia pensja wynosi równowartość mniej więcej 400 euro, to znaczna kwota.
  • Wyrzucają Romów. "Dokąd pójdziemy?"

    Romskie rodziny zamieszkujące wielkie obozowisko pod Paryżem wkrótce mogą stracić dom. Władze chcą zlikwidować slumsy, które zasiedlają setki ludzi. "Nie chcę wyjeżdżać. Miesiąc temu pojechałam do Rumunii, żeby zobaczyć się z rodziną – ale wróciłam. Bo co Rumunia ma nam do zaoferowania? W Rumunii nie ma pracy, a życie jest bardzo ciężkie" - mówi Antoneta, jedna z mieszkanek nielegalnego obozowiska. Ale władze pozostają nieugięte. Od lat konsekwentnie likwidują romskie osiedla. Za ich mieszkańcami ujmują się jedynie organizacje pozarządowe, które uważają, że nie jest to rozwiązanie problemu, a jedynie "przeniesienie" go w inne miejsce.