rak szyjki macicy

Artykuły - Rak szyjki macicy (21)

Filmy - Rak szyjki macicy (5)

  • Proste badanie, które może uratować życie kobiety

    Tylko co trzecia kobieta w Polsce wykonuje badanie cytologiczne systematycznie. Tymczasem eksperci ostrzegają, na raka szyjki macicy chorują głównie pacjentki, które nie wykonują cytologii regularnie. Rak szyjki macicy jest jednym z najczęściej występujących wśród kobiet nowotworów złośliwych. Czynnikiem, który inicjuje rozwój tego nowotworu jest przewlekłe zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) o wysokim potencjale rakotwórczym, przenoszonym drogą płciową. Szacunkowo około 60% populacji światowej miało kontakt z tym wirusem. RSM poprzedza stan przed nowotworowy określany jako śródnabłonkowa neoplazja szyjki macicy. Do wczesnych objawów nowotworu należą nieregularne krwawienia miesiączkowe (u kobiet z regularnymi cyklami), krwawienia samoistne, obfite upławy, ból podbrzusza, ból podczas stosunku. Wirus HPV przenoszony jest drogą płciową lub przez bezpośredni kontakt ze skórą osoby zakażonej. U większości chorych, niezależnie od typu serologicznego, infekcja HPV ustępuje samoistnie w okresie od 6 miesięcy do 2 lat, w zależności od stopnia zaburzenia fizjologicznej odporności i gotowości układu immunologicznego do zwalczenia wirusa. Najbardziej narażone na ten typ nowotworu, są kobiety które m.in. mają zaburzoną odporność oraz nieprawidłową mikroflorę pochw. Nowotwór ten może pojawić się kiedy mamy do czynienia z nieleczoną nadżerką i wynikającymi z tego powodu stanami zapalnymi. Palenie papierosów również osłabia odporność i u tych kobiet częściej stwierdza się zagrożenie RSM.
  • Samorządy walczą z rakiem szyjki macicy. Masowe szczepienia mogą zredukować umieralność 17-krotnie

    Ponad 200 samorządów w Polsce prowadzi obecnie szczepienia dziewcząt przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego, który powoduje raka szyjki macicy, odbytu, pochwy i zewnętrznych narządów płciowych. Wg ostatnich danych Polsce co roku tylko z powodu raka szyjki macicy umiera 1700 kobiet. Lepsze jakościowo badania obejmujące całą populację oraz szczepienia przeciw wirusowi ograniczyłyby tę liczbę do 100. – Najlepiej przeciwdziałać przez dobry screening, przez wczesne wykrywanie i przez szczepienia HPV, które niestety do tej pory nie znajdują się z różnych względów na liście szczepień zalecanych – mówi prof. dr hab. Mirosław Wysocki, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. – Ale trzeba też pamiętać, że to są szczepienia dość kosztowne. Natomiast robiliśmy z Finami parę lat temu taką estymację, że gdybyśmy mieli dobry jakościowo screening obejmujący większość kobiet i szczepienia HPV, to nie mielibyśmy 1,7 tys. zgonów w Polsce rocznie, tylko około 100. Wirus brodawczaka ludzkiego ma 170 odmian, z których dwie powodują 70 proc. zakażeń prowadzących do wspomnianych nowotworów. Zakażenie następuje drogą płciową, zwykle w ciągu pierwszych dwóch lat po rozpoczęciu przez młodą osobę współżycia. Jednak skutki zakażenia ujawniają się często wiele lat później, gdy leczenie jest już utrudnione. Dlatego tak ważne jest regularne wykonywanie cytologii, a najlepiej – zapobieganie zakażeniu poprzez szczepienie profilaktyczne.
  • Tę chorobę można wyleczyć. One nie mają szans

    Rok temu u 28-letniej Broni wykryto raka szyjki macicy. Przejechała 300 kilometrów, aby tu – w Kampali – poddać się radioterapii. Ta metoda leczenia miała jej dać duże szanse na przeżycie, ale po trzech tygodniach oczekiwania Bronia wraca do domu. Okazało się, że jedyny w Ugandzie aparat do napromieniania jest zepsuty i nie nadaje się już do naprawy. - Jest mi bardzo przykro. Wierzyłam, że jeżeli przejdę radioterapię, to wszystko się ułoży i wyzdrowieje. Trudno mi się z tym pogodzić, bo jeszcze nie rodziłam. Bardzo schudłam – mówi Bronia. Stary aparat podarowany przez Chińczyków był bardzo intensywnie eksploatowany. Rocznie korzystało z niego 30 tysięcy pacjentów.
  • Ten rak zabija dwa razy więcej Polek niż kobiet w innych krajach

    Narodowy program profilaktyki nowotworowej nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Na raka szyjki macicy wciąż umiera dwa razy więcej kobiet niż w większości innych wysokorozwiniętych krajów Europy. Badaniami profilaktycznymi objętych jest zaledwie 44 proc. Polek zamiast oczekiwanych 70 proc. Wciąż zbyt mało kobiet zgłasza się na badania, co wynika głównie z niedostatecznej wiedzy na ten temat. Rak piersi jest drugą przyczyną zgonów nowotworowych Polek – co roku z jego powodu umiera ok. 5 tys. kobiet. Wskaźnik 5-letniej przeżywalności wynosi nieco ponad 77 proc., podczas gdy w pozostałych krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju przekracza on 80 proc., a w krajach skandynawskich nawet 90 proc. Z powodu raka szyjki macicy, całkowicie uleczalnego we wczesnym stadium, co roku umiera natomiast 7 na 100 tys. Polek. W krajach takich jak Finlandia, Włochy czy Turcja liczba ta spadła do 2 kobiet na 100 tys. Tylko połowa chorych na raka szyjki macicy Polek przeżywa 5 lat od rozpoznania, podczas gdy w Norwegii przeżywa więcej niż 80 proc. kobiet. – Polska jest na końcu rankingu krajów OECD z najniższymi wskaźnikami przeżyć 5-letnich, co wskazuje na to, że program działań profilaktycznych jest nieskuteczny, to samo można powiedzieć o systemie leczenia nowotworów – mówi Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci. Programy profilaktyki nowotworów raka piersi i raka szyjki macicy zostały zainicjowane w Polsce w 2006 roku wprowadzeniem Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych (NPZCHN). Z raportu „Audyt społeczny narodowego programu profilaktyki nowotworowej”, przeprowadzonego przez Fundację MY Pacjenci, Fundację Alivia, Icelandic Cancer Society i Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych, wynika jednak, że wskaźniki wczesnego wykrywania nowotworów i skuteczności ich leczenia nadal znacznie odbiegają od średnich europejskich. W państwach wysokorozwiniętych regularnymi badaniami przesiewowymi objętych jest ponad 60 proc. kobiet.