prof. Jacek Wysocki

Filmy - Prof. Jacek Wysocki (6)

  • Prof. Jacek Wysocki: Zakażeń koronawirusem wśród dzieci jest dziś trzy razy więcej niż jesienią

    "Ta liczba jest bardzo niepokojąca. (...) Do niedawna, jak szacowaliśmy, jakie są możliwości polskiego systemu ochrony zdrowia, to mówiliśmy, że gdy liczba dziennych zakażeń koronawirusem zbliży się do 30 tys., to będzie to bardzo zły znak" - mówi w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Jacek Wysocki z Rady Medycznej przy Premierze RP. Czy rada medyczna doradza rządowi wprowadzenie godziny policyjnej? "Rada medyczna nigdy tego typu sugestii nie przekazuje, my jesteśmy lekarzami. Mówimy: trzeba coś zrobić, żeby zakażenia się mniej szerzyły, może zmniejszyć kontakty ludzi między sobą, może ograniczyć ruch dzieci. Takie decyzje jak lockdown to decyzja i polityczna, ale z drugiej włączają się w nią psycholodzy: mamy społeczeństwo, które żyje tak rok i jest tym zmęczone" – odpowiada profesor.Czy członkowie rady medycznej podpowiadają, że czas zamknąć przedszkola i żłobki? To też uderzy w służbę zdrowia, lekarze i pielęgniarki chodzą do pracy, bo ich dzieci są w żłobkach i przedszkolach. Zamknięcie przedszkoli i żłobków to wyjście i dobre i złe zarazem. Ale dziś przeważają argumenty za zamknięciem żłobków i przedszkoli - przyznaje gość Marcina Zaborskiego. Dodaje, że zakażeń koronawirusem wśród dzieci jest dziś trzy razy więcej niż jesienią.
  • Prof. Jacek Wysocki: Zakażeń koronawirusem wśród dzieci jest dziś trzy razy więcej niż jesienią

    "Ta liczba jest bardzo niepokojąca. (...) Do niedawna, jak szacowaliśmy, jakie są możliwości polskiego systemu ochrony zdrowia, to mówiliśmy, że gdy liczba dziennych zakażeń koronawirusem zbliży się do 30 tys., to będzie to bardzo zły znak" - mówi w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Jacek Wysocki z Rady Medycznej przy Premierze RP. Czy rada medyczna doradza rządowi wprowadzenie godziny policyjnej? "Rada medyczna nigdy tego typu sugestii nie przekazuje, my jesteśmy lekarzami. Mówimy: trzeba coś zrobić, żeby zakażenia się mniej szerzyły, może zmniejszyć kontakty ludzi między sobą, może ograniczyć ruch dzieci. Takie decyzje jak lockdown to decyzja i polityczna, ale z drugiej włączają się w nią psycholodzy: mamy społeczeństwo, które żyje tak rok i jest tym zmęczone" – odpowiada profesor.Czy członkowie rady medycznej podpowiadają, że czas zamknąć przedszkola i żłobki? To też uderzy w służbę zdrowia, lekarze i pielęgniarki chodzą do pracy, bo ich dzieci są w żłobkach i przedszkolach. Zamknięcie przedszkoli i żłobków to wyjście i dobre i złe zarazem. Ale dziś przeważają argumenty za zamknięciem żłobków i przedszkoli - przyznaje gość Marcina Zaborskiego. Dodaje, że zakażeń koronawirusem wśród dzieci jest dziś trzy razy więcej niż jesienią.
  • Prof. Piotr Rzymski o mutacjach koronawirusa: Drobne zmiany w białku nie będą znosić skuteczności szczepionki

    Prowadzący program Piotr Witwicki pytał jakie zagrożenie mogą nieść kolejne mutacje koronawirusa. Profesor Piotr Rzymski wyjaśnił, że mówimy o "pewnych wariantach koronawirusa, które charakteryzują się pewnym wariantem mutacji". - Nas interesują tylko i wyłącznie te mutacje, które prowadzą do pojedynczych zmian aminokwasów w białkach koronawirusa, a z punktu widzenia szczepionki tylko i wyłącznie te, które zachodzą w białku S, czyli białku kolcowym, ponieważ jest ono antygenem szczepionkowym. Tych zmian w tzw. wariancie brytyjskim jest dziewięć. Ale aminokwasów w tym białku jest ok. 1270 - wyjaśniał.- Oznacza to, że te zmiany nie przekraczają 1 proc. długości łańcucha aminokwasowego. Należy uznać je więc jako nieznaczne. Co więcej, wszystkie te zmiany nie prowadzą do zmiany trzeciorzędowej struktury tego białka - jego układu przestrzennego. To bardzo dobra wiadomość z punktu widzenia tego, jak to białko może być atakowane przez przeciwciała - dodawał.Gościem był również profesor Jacek Wysocki.Fragment programu "Gość Wydarzeń", emitowanego na antenie Polsat News.
  • Prof. Piotr Rzymski o mutacjach koronawirusa: Drobne zmiany w białku nie będą znosić skuteczności szczepionki

    Prowadzący program Piotr Witwicki pytał jakie zagrożenie mogą nieść kolejne mutacje koronawirusa. Profesor Piotr Rzymski wyjaśnił, że mówimy o "pewnych wariantach koronawirusa, które charakteryzują się pewnym wariantem mutacji". - Nas interesują tylko i wyłącznie te mutacje, które prowadzą do pojedynczych zmian aminokwasów w białkach koronawirusa, a z punktu widzenia szczepionki tylko i wyłącznie te, które zachodzą w białku S, czyli białku kolcowym, ponieważ jest ono antygenem szczepionkowym. Tych zmian w tzw. wariancie brytyjskim jest dziewięć. Ale aminokwasów w tym białku jest ok. 1270 - wyjaśniał.- Oznacza to, że te zmiany nie przekraczają 1 proc. długości łańcucha aminokwasowego. Należy uznać je więc jako nieznaczne. Co więcej, wszystkie te zmiany nie prowadzą do zmiany trzeciorzędowej struktury tego białka - jego układu przestrzennego. To bardzo dobra wiadomość z punktu widzenia tego, jak to białko może być atakowane przez przeciwciała - dodawał.Gościem był również profesor Jacek Wysocki.Fragment programu "Gość Wydarzeń", emitowanego na antenie Polsat News.