polska firma

Artykuły - Polska firma (2)

Filmy - Polska firma (2)

  • Od podwórka do księżnej Kate – polski szumiący miś

    Zaczęło się od rozmów z innymi młodymi mamami i… przepalonej suszarki. Teraz dwie siostry, dzięki swojej pomysłowości i ciężkiej pracy, mogą się pochwalić wspaniale prosperującą firmą, która zdobywa serca wszystkich, którzy ją poznają. Poznajcie historię Zuzi i Juli oraz ich innowacyjnego pluszaka. - W Polsce bardzo szybko rozniosła się wieść tzw. “pocztą pantoflową”. Na rynek zagraniczny zaczęłyśmy powoli wchodzić, kiedy w Anglii urodziła się księżniczka Charlotte i postanowiłyśmy wysłać księżnej Kate i księciu Williamowi misia w prezencie. Odbiło się to sporym echem w mediach. Temat podchwyciły m.in. portale plotkarskie w Polsce, a w angielskim “Daily Mail” ukazał się artykuł, że Polki wysłały nowonarodzonej księżniczce szumiącego misia. Wtedy otworzył się dla nas rynek międzynarodowy - zdradza Zuzanna Sielicka-Kalczyńska, współwłaścicielka firmy.
  • Polska technologia budowlana podbija świat

    - System jest podobny do klocków LEGO. Składamy ze sobą elementy, które mają ząbki. To jest jak zabawa dla dzieci - powiedział Jakub Wójcik, wiceprezes firmy, która buduje domy pasywne. 25 lat temu Andrzej Wójcik sprzedał swoje mieszkanie, zapożyczył się u znajomych i rodziny, wziął kredyt i otworzył zakład produkujący styropianowe klocki, które miały maksymalnie uprościć budowę domów jednorodzinnych. Takie domy dobrze sprawdzają się zarówno na mroźnej Syberii, jak i na upalnym Półwyspie Arabskim. Z takiego rozwiązania skorzystał między innymi król Maroko podczas budowy swojego pałacu. Aż 95 procent produkcji trafia za granicę. Polacy tą technologią zainteresowali się dopiero trzy lata temu. - Największym problemem było to, że rynek nie był jeszcze gotowy na takie rozwiązanie. Styropian był wówczas niechcianym materiałem, dzisiaj uznaje się go za najbardziej sprzyjający zdrowiu człowieka - podkreślił Andrzej Wójcik, prezes firmy. (Dzień Dobry TVN/x-news)