Per Mertesacker

Artykuły - Per Mertesacker (16)

Filmy - Per Mertesacker (3)

  • Piłkarze Arsenalu chcą powrotu Szczęsnego

    Piłkarze Arsenalu liczą na powrót Wojciecha Szczęsnego do zespołu "Kanonierów". Foto Olimpik/x-news
  • Niemcy ostrożni przed starciem z Ghaną

    W swoim pierwszym meczu grupowym Niemcy rozbili Portugalczyków 4:0. Są jednak dalecy od tego, aby myślami być już w fazie pucharowej. Nauczyło ich tego doświadczenie: w 2010 r., na mundialu w RPA, Niemcy pokonali Australijczyków takim samym stosunkiem bramkowym – by w kolejnym spotkaniu ulec Serbii 0:1. - Pamiętajmy, że dla Ghany mecz z nami będzie jak finał. Oni wiedzą o tym doskonale i będą zasuwać po boisku przez 90 minut, starając się uskuteczniać siłowy futbol. My musimy spróbować narzucić im nasz styl gry - mówił na konferencji prasowej obrońca Per Mertesacker.
  • Per Mertesacker: mecz z Ghaną jak finał. Wideo

    Na konferencji prasowej reprezentanci Niemiec Per Mertesacker i Roman Weidenfeller mówili o czekającym ich meczu z Ghaną w grupie G. "Uważam że zespoły afrykańskie grają bardzo fizycznie. Mają też niesamowitą umiejętność gry jeden na jeden. To część ich mentalności. Czyni to ich bardzo niebezpiecznymi. Musimy zagrać bardzo, bardzo mądrze taktycznie. Powinniśmy spróbować uniknąć tych walk jeden na jednego” – powiedział Per Mertesacker. Na poprzednim mundialu reprezentacja Niemiec wygrała swój pierwszy mecz, ale w drugim spotkaniu musiała uznać wyższość rywala. W 2010 roku w RPA przegrali z Serbią 0-1. "Na ostatnim mundialu wygraliśmy swój pierwszy mecz, a potem przegraliśmy drugie spotkanie. Pojedynek z Ghaną będzie jak finał. Wiemy, że oni również będą walczyć przez 90 minut, będą próbować wygrać. Musimy spróbować przejąć inicjatywę, abyśmy grali tak jak lubimy” – mówił na konferencji prasowej obrońca Arsenalu Londyn. "Myślę, że nasz duch zespołu jest wyjątkowy. Jesteśmy drużyną. Uważam że naprawdę ważna w tak długim i trudnym turnieju jest ławka rezerwowych. Tu nie chodzi tylko o pokonanie przeciwnika, ale również abyśmy tworzyli kolektyw. Tak więc musimy trzymać się razem i pomagać sobie nawzajem w każdej chwili” – powiedział bramkarz Roman Weidenfeller.