kierowca

Artykuły - Kierowca (1392)

Filmy - Kierowca (64)

  • Pędził 100 km/h, gdy zaatakował go wąż. Kierowca z Australii obronił się nożem i… zatrzymał się do policyjnej kontroli

    Kierowca zatrzymany za przekroczenie prędkości w Gladstone na zachodzie Australii miał wyjątkowo całkiem dobrą wymówkę dla policjanta – zaatakował go wąż podczas jazdy. Mężczyzna szarpał się z dużym gadem, który znajdował się w jego pojeździe, gdy pędził około 100 km na godzinę. Mężczyzna podejrzewał, że wąż był jadowity. Kierowca zabił go za pomocą noża i zahamował. Funkcjonariusz wezwał ambulans, ponieważ mężczyzna był w szoku i wydawało mu się, że gad go ugryzł. - Nigdy wcześniej tak się nie cieszyłem, gdy zobaczyłem policyjnego koguta – powiedział policjantowi kierowca.
  • Groźna sytuacja na autostradzie. Staranował motocykl i uciekał

    Niezwykle groźną sytuację zarejestrował kierowca na jednej z amerykańskich dróg. Pewien mężczyzna jadący minivanem staranował motocykl. Ten utknął pod przednim zderzakiem. Kierowca próbował umknąć z miejsca zdarzenia, jednocześnie pchając zdemolowany jednoślad. Po zjeździe z autostrady udało mu się pozbyć zarówno motocyklu, jak i własnego auta. Najprawdopodobniej ucieczkę kontynuował na piechotę.
  • Motocyklista goni kierowcę samochodu ze zgubionym portfelem. Warto było?

    Takie sytuacje nie przytrafiają się często. Kierowca motocykla zauważył, że z samochodu jadącego przed nim wypadł portfel. Zatrzymał się, podniósł go i ruszył za właścicielem, który na dawane sygnały zareagował... szkoda słów, wystawiając środkowy palec. Dopiero po chwili, gdy zorientował się o co chodzi, zatrzymał się z wyrazami podziękowania. Zobaczcie, jak całą sprawę postanowił zakończyć kierowca motocykla.
  • Mężczyzna zbiera wyrzucone przez wandala śmieci

    To, co wydarzyło się na jednej z amerykańskich dróg powinno być pokazywane jako wzór na dobre i złe zachowanie. Pewien nieodpowiedzialny kierowca, w trakcie stania w korku, wyrzucił śmieci przez okno. Zauważył to stojący za nim mężczyzna, który wyszedł z własną reklamówką i zebrał śmieci. Kierowca-śmieciuch szybko odjechał, a bohater filmu zrobił to, co należało.