khel

Artykuły - Khel (100)

  • Życie do bólu prawdziwe

    Życie do bólu prawdziwe

    Wylądowali na wysokości 2700 metrów nad poziomem morza, w ruinach budynków urządzili warownię. Do bazy głównej, do której dostać się można tylko drogą powietrzną, mieli stamtąd 120 kilometrów.
  • Armia zjeżdża po równi pochyłej

    Armia zjeżdża po równi pochyłej

    Z gen. Waldemarem Skrzypczakiem, byłym dowódcą Wojsk Lądowych, który odszedł z armii w proteście przeciwko nadmiernej biurokratyzacji, rozmawia dziennikarz INTERIA.PL, Marcin Ogdowski.
  • Sprawa Nangar Khel wraca do prokuratury

    Sprawa Nangar Khel wraca do prokuratury

    Prokuratura wojskowa ma do 3 września br. uzupełnić materiały sprawy Nangar Khel - orzekł Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie. Zwrócił on do śledztwa sprawę siedmiu żołnierzy oskarżonych o zbrodnię wojenną w Afganistanie z 2007 r., gdzie zginęło sześć osób.
  • "Amerykanin mówił, że w Nangar Khel był przeciwnik"

    Chor. Stanisław J., świadek w procesie żołnierzy oskarżonych o zabicie cywilów w Afganistanie, zeznał przed sądem, że w trakcie ostrzału wioski Nangar Khel w okolicy był przeciwnik. Jak dodał, taką informację przekazał mu amerykański oficer.
  • Nangar Khel: Kolejny świadek obciąża oskarżonych

    Kpr. Gracjan K., świadek w procesie żołnierzy oskarżonych o zabicie cywilów w Afganistanie, zeznał w środę, że trzech oskarżonych chciało obciążyć kapitana Olgierda C., wskazując, że to właśnie on miał wydać rozkaz ostrzału wioski Nangar Khel.
  • Ostrzał Nangar Khel przypominał wstrzeliwanie się

    Ostrzał rejonu Nangar Khel wyglądał tak, jakby moździerze starały się wstrzelić w wioskę, pociski spadały coraz bliżej zabudowań - zeznał przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie jeden ze świadków w procesie o zabicie cywili w sierpniu 2007 r. podczas ostrzału afgańskiej wioski.
  • Nangar Khel: "Nie meldowałem, jestem tylko szoferem"

    Nangar Khel: "Nie meldowałem, jestem tylko szoferem"

    Ostrzał rejonu Nangar Khel wyglądał tak, jakby moździerze starały się wstrzelić w wioskę, pociski spadały coraz bliżej zabudowań - zeznał w poniedziałek przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie jeden ze świadków w procesie o zabicie cywili w sierpniu 2007 r. podczas ostrzału afgańskiej wioski.
  • "W rejonie Nangar Khel było spokojnie"

    W rejonie afgańskiej wioski Nangar Khel, gdzie w wyniku działań polskich żołnierzy w sierpniu 2007 r. zginęło kilkoro cywili - w tym kobiety i dzieci - nie zaobserwowano ruchu rebeliantów - zeznał przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie jeden ze świadków, st. szer. Marek P., w procesie dotyczącym akcji.
  • "Dowódca drugiego plutonu w Nangar Khel odmówił ostrzału"

    "Dowódca drugiego plutonu w Nangar Khel odmówił ostrzału"

    Dowódca drugiego obecnego w rejonie wioski Nangar Khel plutonu, na wyposażeniu którego znajdował się moździerz kalibru 98 mm odmówił - podczas akcji, w której zginęli cywile - otworzenia ognia, widząc, że cel wypada w środku zabudowań - zeznał dziś przed sądem jeden ze świadków w sprawie.
  • Świadek ws. Nangar Khel zeznaje. "Mówili: Jedziemy rozp... wioskę"

    Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie kontynuował we wtorek, po wakacyjnej przerwie, proces siedmiu żołnierzy, oskarżonych o zabicie afgańskich cywilów w sierpniu 2007 roku w rejonie wioski Nangar Khel. Przesłuchano kolejnych trzech świadków; jeden z nich zeznał, że użycie moździerza wyglądało na klasyczne wstrzeliwanie się w cel.

Filmy - Khel (2)