kara śmierci

Artykuły - Kara śmierci (146)

Filmy - Kara śmierci (10)

  • Kara śmierci za zabicie biskupa

    Wielki Mufti Egiptu podtrzymał decyzję sądu w sprawie dwóch mnichów, którzy latem ubiegłego roku zamordowali koptyjskiego biskupa Epifaniusa.
  • Kara śmierci za zabicie biskupa

    Wielki Mufti Egiptu podtrzymał decyzję sądu w sprawie dwóch mnichów, którzy latem ubiegłego roku zamordowali koptyjskiego biskupa Epifaniusa.
  • Mary Jane Veloso: Ofiara narkotykowego kartelu skazana na śmierć

    Piękna brunetka o delikatnych rysach spogląda z fotografii na smutnego 6-latka, który kurczowo trzyma zdjęcie w swoich małych dłoniach. To matka tego chłopca – 30-letnia Mary Jane Veloso, skazana w Indonezji na karę śmierci za próbę przemytu heroiny. Obecnie oczekuje na wykonanie wyroku. Ma zostać rozstrzelana za przestępstwo, którego nie popełniła. Rodzina Mary Jane twierdzi, że narkotyki zostały podrzucone młodej kobiecie przez osoby współpracujące z międzynarodowym kartelem. Krewni 30-latki mówią o tym otwarcie w mediach, chociaż gangsterzy grożą im śmiercią, próbując zmusić ich do milczenia. Dzięki temu historia Mary Jane i innych osób w podobnej sytuacji obiegła świat. Różnymi kanałami, zarówno oficjalnymi, jak i pozarządowymi, podejmowane są próby anulowania lub choćby odroczenia najczarniejszego scenariusza. O Mary Jane walczą media, politycy i zwykli ludzie, ale czy uda im się zmiękczyć nieprzejednany indonezyjski rząd, który wypowiedział wojnę handlarzom narkotyków? Obecnie w więzieniach na całym świecie przebywa około 800 Filipińczyków skazanych za przemyt środków odurzających. 41 z nich ma zostać straconych. Ich historie są podobne. W poszukiwaniu pracy postanowili wyjechać za granicę – i padli ofiarą narkotykowych karteli. Niektórym podrzucono narkotyki do bagażu, innych groźbami zmuszono do zostania „kurierami”. Ci, którzy są prawdziwymi sprawcami przemytu – a także sprawcami tragedii niewinnych ludzi – pozostają bezkarni.
  • Łukaszenko skazał na śmierć aż 300 osób!

    Na Białorusi od 1991 roku skazano na karę śmierci aż 300 osób, a rodziny ofiar nie wiedzą, gdzie ciała zostały pochowane. W marcu 2012 roku rozstrzelany został 26-letni Władysław Kowaliow, skazany za rzekomy udział w zamachu w metrze w białoruskim Mińsku. Jego matka Luba Kowaliowa wciąż nie może się z tym pogodzić. – To był taki ładny, taki mądry, dobry chłopak - szlocha. Obrońcy praw człowieka uważają, że proces Władysława Kowaliowa i jego kolegi był pokazowy, a przyznanie się do winy zostało na nich wymuszone. Mężczyźni zostali skazani na karę śmierci. Luba Kowaliowa jest pewna, że jej syn padł ofiarą morderstwa sadowego na polecenie białoruskiego dyktatora. Matkom skazańców pomaga grupa „Wiosna”, walcząca o prawa człowieka na Białorusi. – Domagamy się zniesienia kary śmierci. W każdym kraju, w którym została wprowadzona, może dochodzić do błędów, a każdy błąd może mieć tragiczne skutki –mówi Andriej Poluba z organizacji „Wiosna”. Niestety walka z reżimem jest bardzo trudna. Aleksander Łukaszenko uważa, że kara śmieci jest niezbędna w walce z przestępczością. Dużo na ten temat wie Oleg Ałkajew, który przez 5 lat był szefem plutonu egzekucyjnego na Białorusi. Za jego kadencji rozstrzelano ponad 130 skazanych. Teraz mieszka w Berlinie. – Łukaszenko nikogo jeszcze nie ułaskawił, ale w przypadku syna Kowaliowej mógł, ponieważ był skazany jedynie za współudział – mówi Oleg Ałkajew.