Jacek Rostowski

Synonimy:
rostowski,
Inne znaczenia:
brak

Artykuły - Jacek Rostowski (394)

Filmy - Jacek Rostowski (66)

  • "Dosyć tych bzdur". Przesłuchanie J. Rostowskiego przed komisją ds. Amber Gold obfitowało w sprzeczki

    Przesłuchanie Jacka Rostowskiego przed sejmową komisją śledczą do spraw Amber Gold obfitowało w utarczki słowne pomiędzy byłym ministrem finansów w rządzie PO-PSL i przewodniczącą komisji Małgorzatą Wassermann. Komisja próbowała ustalić, jakie działania podejmował były minister finansów w sprawie Amber Gold oraz jaką miał wiedzę na temat spółki. (TVN24/x-news)
  • Jacek Rostowski zapewnia, że stawi się przed komisją śledczą ws. VAT. "Zarzutów nie usłyszę"

    Oczywiście - tak w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Jacek Rostowski odpowiada na pytanie Marcina Zaborskiego, czy stawi się przed komisją śledczą ws. VAT. Myślę, że damy sobie bardzo dobrze radę - ocenia były wicepremier. Jak twierdzi, kolejność wezwań jest dla niego obojętna. "Jestem gotowy" - deklaruje. I twierdzi, że nie usłyszy żadnych prokuratorskich zarzutów w związku z tą sprawą. "Całą rzecz z VAT-em uruchomiło zniesienie 30-proc. automatycznej sankcji od błędów VAT-owskich" - mówi Rostowski. Przyznaje, że sankcję zniósł rząd PO. "Ale ustawa była przygotowana przez rząd PiS, Zytę Gilowską. Myśmy tę ustawę odziedziczyli i wspólnie z PiS-em uchwaliliśmy. Z dzisiejszej perspektywy był to błąd" - twierdzi były wicepremier. "Nie mieliśmy na biurku luki VAT-owskiej" - dodaje. "Kłamstwo VAT-owskie PiS polega na tym, że Mateusz Morawiecki mówi, że oni na skutek uszczelnienia uzyskali 30 mld zł w ub. roku, a Komisja Europejska mówi, że to 7-10 mld" - zauważa gość Marcina Zaborskiego. "Kłamstwo polega na tym, że za PiS mamy dużo importu, daje to dużo VAT-u, mamy mało inwestycji, a inwestycje powodują zwrot VAT-u. A PiS od 2 lat chodzi i utożsamia wzrost dochodów po pierwsze z luką, po drugie z uszczelnieniem" - komentuje Rostowski.
  • Jacek Rostowski: Polska jest na drodze do dyktatury. Premier i prezydent dzień w dzień łamią prawo

    "Polska jest na drodze do dyktatury i wiemy, kto byłby polskim dyktatorem. PiS przygotowuje się do efektywnego wywłaszczenia Polaków z praw demokratycznych" - mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, były wicepremier Jacek Rostowski z PO. Jego zdaniem, "zamach na Trybunał Konstytucyjny jest częścią przemyślanego planu, aby móc zmanipulować wybory w 2019 roku i władzy w Polsce nigdy nie oddać". Były wicepremier dodaje, że "nie ma wątpliwości, że niedemokratyczna Polska jest dyktaturą, bo władza nie może przegrać, nawet jeżeli przegrywa na ilość głosów". "Prezydent, nie chcąc zaprzysiąc 3 sędziów TK, codziennie popełnia przestępstwo niedopełnienia obowiązków. Premier podobnie, nie publikując orzeczenia Trybunału" - ocenia Rostowski. Relacje Polska-Unia Europejska? "Były premier Belgii powiedział coś, co jest w pełni prawdziwe: gdyby dziś Polska kandydowała na członka Unii, to nie zostałaby przyjęta" - mówi gość RMF FM. Dopytywany dlaczego, odpowiada, że "Polska nie spełnia wymogów demokracji dlatego, że premier i prezydent dzień w dzień, od wielu miesięcy łamią prawo". Zdaniem Jacka Rostowskiego, Unia nie może się zgodzić na to, żeby należał do niej kraj, który jest niedemokratyczny.
  • Jacek Rostowski: Plan Morawieckiego – naiwna, prawicowa wizja potęgi i chwały dla maluczkich

    - Plan Morawieckiego jest pusty, zagrożony i to nie jest nic nowego. Morawiecki i Szałamacha nie powinni tworzyć naiwnych wizji potęgi i chwały dla maluczkich. Sugerowałbym, żeby zajmowali się finansami, które oddaliśmy w świetnym stanie, zamiast je niszczyć – mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, były wicepremier i minister finansów, Jacek Rostowski z PO. Polska znana z dronów bojowych i samochodów elektrycznych? - Dlaczego nie sonda na Marsa? – pyta Rostowski. Jego zdaniem „jeżeli PiS dalej będzie spełniał swoje kłamliwe obietnice, to deficyt budżetowy będzie powyżej 4 proc. i UE zatrzyma środki unijne”. Były minister finansów uważa, że jeśli Unia wstrzyma środki, to „zamiast planu wielkiego i szybkiego rozwoju, będzie załamanie gospodarcze”. - Połowa programu Morawieckiego to środki unijne, które my załatwiliśmy. 200 mln to środki, które należą do spółek prywatnych. W ogóle nie należą do premier. Reszta to środki po części w BGK. Bierze się rzeczy, które istnieją, wymyśla się nowe nazwy, ogłasza się dobrze brzmiące hasło i mówi się, że to coś nowego – komentuje gość RMF FM.