Holocaust

Artykuły - Holocaust (51)

Filmy - Holocaust (5)

  • Anna Azari: Ta burza zaczęła się w Izraelu. Dyplomaci mają swoje instrukcje

    "Dyplomaci mają swoje instrukcje" – tak ambasador Izraela w Polsce Anna Azari tłumaczy wybór miejsca i godziny krytyki przyjęcia przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN. "Ta burza zaczęła się w Izraelu. Mówiłam, bo musiałam. Miałam coś innego do powiedzenia, ale w Izraelu już była decyzja premiera" – wyjaśniała. Anna Azari twierdzi, że próbowała uprzedzić premiera Mateusza Morawieckiego przed ceremonią, że jej przemówienie zostało zmienione. O ambasador Izraela w Polsce stało się głośno za sprawą jej gestu podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Dyplomatka zrezygnowała z planowanego przemówienia w proteście przeciw uchwalonej w piątek przez Sejm ustawie o IPN, zakazującej pod groźbą kary grzywny lub więzienia używania sformułowania „polskie obozy śmierci” w odniesieniu do niemieckich nazistowskich obozów zagłady.
  • Anna Azari: Słowa ustawy są szersze niż muszą. Traktowana jest jako zamknięcie dialogu na temat Holokaustu

    „(Nowelizacja ustawy o IPN - przyp.red.) traktowana jest jako zamknięcie dialogu, otwartej dyskusji na temat Holokaustu. Myślę, że słowa tej ustawy są szersze niż muszą” - powiedziała w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Anna Azari. Ambasador Izraela dodała, że Polska ma prawo bronić swojego imienia. „Ja też cały czas bronię Polskę. Uwielbiam Polskę i to, co tu spotykam” - podkreślił gość Roberta Mazurka. Gospodarz rozmowy dopytywał: „Co jeśli ta ustawa zostanie przyjęta?”. „Nie wiem. Mam nadzieję, że grupa robocza (powołana ds. dialogu historycznego z Izraelem - przyp.red.) uspokoi sytuację. Szukamy dialogu i nie chcemy przeszkodzić naszym relacjom. Mam nadzieję, ze znajdziemy drogę, aby wrócić do normalności” - powiedziała na antenie RMF FM Anna Azari.
  • Francja. Cisi bohaterowie znad Rodanu

    Mieszkańcy Dieulefit – malutkiej wioski u podnóża Alp w regionie Rodanu - uratowali w czasie hitlerowskiej okupacji życie ok. 1500 osób. Każdy z nich otrzymał tytuł "Sprawiedliwego wśród Narodów Świata". Pascaline Magnard ma dziś 86 lat. Jako młodziutka Żydówka, uciekająca wraz ze swoją rodziną z Paryża przed hitlerowskim okupantem, znalazła w Dieulefit pomoc i schronienie. Uciekinierom towarzyszyła obawa, że w każdej chwili mogą zostać wykryci – ale tak się nie stało, bo trafili na wyjątkowych i uczciwych ludzi. Wśród nich była dzielna urzędniczka Jeanne Barnier, która wystawiała osobom narodowości żydowskiej fałszywe dokumenty, tak, by ich tożsamość nie wyszła na jaw. Trafiła za to na listę skazanych na śmierć – na szczęście nie wpadła w ręce hitlerowców. Takich historii jest więcej. Rodzina Morin przygarnęła żydowskiego chłopca, Izaaka, którego rodzice zginęli w obozie koncentracyjnym. Dziś Izaak ma własną rodzinę i mieszka w Izraelu, ale pamięta o tych, dzięki którym ocalał. Utrzymuje z nimi stały kontakt. Mieszkańcy Dieulefit do zasług swoich i swoich krewnych podchodzą z wielką skromnością. – To protestancka wioska. Tutejsi ludzie nie lubią się chwalić; zwłaszcza jeśli uważają jakiś czyn za rzecz normalną – wyjaśnia miejscowy historyk.
  • Nałęcz: Szef FBI powinien przeprosić Polaków

    „Jeśli się obraziło Polaków, to trzeba ich przeprosić. Czekamy na to” – mówi w Kontrwywiadzie RMF FM doradca Prezydenta RP Tomasz Nałęcz, pytany o słowa szefa FBI na temat odpowiedzialności Polski za Holokaust. „Jeśli szef nie powie słowa „przepraszam”, to wyrobimy sobie w Polsce zdanie o tym człowieku” – dodaje Nałęcz.