Haiti

Artykuły - Haiti (622)

Filmy - Haiti (6)

  • Toną w odchodach. Ten kraj to bomba sanitarna!

    To jedna z największych epidemii cholery odnotowanych w czasach współczesnych. Wybuchła na Haiti w październiku 2010 r. – dziewięć miesięcy po katastrofalnym trzęsieniu ziemi. W jej wyniku zmarło już około 9 tysięcy osób, a zachorowało ponad 700 tysięcy. Cholera jest wysoce zaraźliwa, prowadzi do gwałtownego odwodnienia organizmu wskutek biegunek i wymiotów – i może zabić w ciągu kilku godzin. Chory umiera w męczarniach. Międzynarodowe organizacje i haitański rząd walczą z epidemią, ale wiele osób zadaje sobie pytanie, jak to się stało, że cholera w ogóle została przywleczona na Haiti. Trop prowadzi do… ONZ. Najprawdopodobniej nepalski kontyngent uczestniczący w Misji Stabilizacyjnej Narodów Zjednoczonych – skierowany na Haiti po wspomnianym trzęsieniu ziemi – sprowadził z Azji szczep chorobotwórczej bakterii. Dziennikarze mówią o fatalnych warunkach panujących w obozie żołnierzy. Mieli oni wyrzucać nieczystości wprost do rzek zaopatrujących miasta i wioski w wodę pitną. ONZ i działająca w jej ramach Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaprzeczają, jakoby wina spoczywała na siłach pokojowych Narodów Zjednoczonych. Wskazują na kryzys sanitarny na wyspie, związany ze zniszczeniami po trzęsieniu ziemi. Z pewnością sprzyjał on szybkiemu rozprzestrzenieniu się choroby, ale raczej nie ma już wątpliwości co do tego, że sama bakteria przybyła na Haiti z zewnątrz. Haiti to kraj, gdzie warunki sanitarne należą do najgorszych na Ziemi. Wciąż powszechne są tam latryny ziemne, a ludzkie odchody palone lub wrzucane do rzek. Wielu Haitańczyków załatwia potrzeby fizjologiczne wprost na ulicy lub do plastikowych worków, porzucanych gdzie popadnie.
  • Haiti: 5. rocznica strasznej tragedii

    W 2010 r., 12 stycznia, silne trzęsienie ziemi nawiedziło Haiti. Niemal całkowicie zniszczyło ono stolicę kraju, Port-au-Prince. 15 kilometrów za miastem zbudowano wielki obóz dla tysięcy osób, które w wyniku kataklizmu straciły dach nad głową. Ponieważ miejsca nie starczyło dla wszystkich, na zboczach wokół obozu szybko zaczęły wyrastać namioty i prowizoryczne zabudowania. Dziś cała okolica to olbrzymi slums – nie ma tu dróg, elektryczności, bieżącej wody, a przede wszystkim pracy… Władze Haiti robią, co mogą, aby pomóc obywatelom wrócić do normalnego życia. Powoli powstają nowe osiedla mieszkalne. Odbudowywane są budynki rządowe. Zabytkowy pałac prezydencki wciąż jednak czeka na przywrócenie mu dawnej świetności.
  • Straszna tragedia. 4 tysiące osób straciło kończyny!

    12 stycznia 2010 r. Haiti nawiedziło katastrofalne w skutkach trzęsienie ziemi. Pochłonęło ono 316 tysięcy ofiar śmiertelnych i spowodowało ogromne straty materialne w tym ubogim kraju. Dziś, po 5 latach od tej tragedii, Haiti powoli podnosi się z gruzów. Ale życie wielu już nigdy nie będzie takie samo... W wyniku obrażeń doznanych w trakcie trzęsienia około 4 tysiące Haitańczyków straciło kończyny. Zmiażdżone ręce i nogi trzeba było amputować... Kalectwo często uniemożliwia tym ludziom powrót do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie i wykonywanie pracy zarobkowej. Z pomocą spieszą im wolontariusze. Bardzo poszukiwanym zawodem stał się technik protetyk. James Medina właśnie kończy szkołę przygotowującą go do pracy w tym charakterze. - Ja też w 2010 r. straciłem nogę. Chodzę dzięki protezie. Sam jestem ofiarą tego trzęsienia ziemi i dobrze rozumiem tych ludzi - mówi młody mężczyzna, który chce jak najszybciej zacząć pomagać rodakom.
  • Tragedia u wybrzeży Bahamów!

    Co najmniej 30 osób zginęło w wyniku przewrócenia się u wybrzeża Bahamów łodzi z nielegalnymi imigrantami z Haiti. Przeładowany jacht prawdopodobnie wpadł w poniedziałek w nocy na rafę w pobliżu wyspy Staniel Cay, 125 km od stolicy Bahamów, Nassau. Przedstawiciel władz Bahamów poinformował, że do tej pory udało się uratować 110 osób. Akcja ratownicza, w której uczestniczą także amerykańskie służby, trwa.