Estonia

Artykuły - Estonia (219)

Filmy - Estonia (4)

  • Dostawcy jedzenia już niedługo mogą stracić pracę

    Na ulicach stolicy Estonii, Tallinna, trwają testy autonomicznego robota dostawczego. - Nasz robot jest samodzielny - mówi odpowiedzialny za jego testy, dyrektor programu Mikk Martmaa. - Najpierw jednak musi rozpoznać teren, żeby potem mógł poruszać się bez żadnej pomocy. Do nawigacji robot wykorzystuje GPS i wbudowane kamery. Rozpoznaje też światła na przejściu dla pieszych. Porusza się z prędkością do 6 kilometrów na godzinę. Więcej szczegółów znajdziecie w materiale.
  • Estonia ma receptę na wzrost gospodarczy

    Estonia ma swoją własną receptę na wzrost gospodarczy.
  • Estonia. Przybywa ochotników do służby w jednostkach paramilitarnych

    W Estonii już prawie 15 000 ochotników w różnym wieku poświęca swój wolny czas, by szkolić się w różnych formacjach paramilitarnych. Wykorzystują do tego celu m.in. posowiecką infrastrukturę wojskową. Niektóre spośród tych jednostek – jak Kaitseliit (Liga Obrony) – podlegają estońskiej armii, a sprzęt wojenny do ćwiczeń dostarcza im państwo. W razie zagrożenia ochotnicy mają wspierać regularne wojsko, które w tym nadbałtyckim kraju liczy jedynie 4 tysiące żołnierzy. Skąd wzrost tego rodzaju aktywności wśród obywateli? Odpowiedź jest prosta: Estończyków mobilizuje zagrożenie ze strony Rosji i agresywnej polityki, jaką obecnie prowadzi Władimir Putin. – Czujemy się zagrożeni kryzysem ukraińskim i tym, że niedaleko od naszych granic toczy się konflikt wojskowy – wyjaśnia Lauiri Abel, dowódca jednostki paramilitarnej w Kaitseliit. – Obrona ojczyzny stała się naszym kraju głównym tematem publicznej dyskusji. W paramilitarnych formacjach ochotniczych służą i mężczyźni, i kobiety, w różnym wieku i wykonujący różne zawody. Wśród nich jest Priit Kruus, 33-letni wykładowca literatury. - Czuję się jak spoiwo silnego łańcucha. Każdy człowiek w politycznie trudnych czasach musi uświadomić sobie, że jest częścią swojego społeczeństwa i musi znaleźć w nim odpowiednie dla siebie miejsce – mówi mężczyzna. Obronę kraju pojmuje on jako swój obywatelski obowiązek.
  • Estonia. Życie z paszportem bezpaństwowca

    Zatoka Fińska to rodzinne strony Aleksandra Popolitowa. Choć mężczyzna nie ma estońskiego obywatelstwa, i tak czuje się tu jak w domu. Szary paszport bezpaństwowca ma też - jak zapewnia - swoje zalety. Jego posiadacze mogą bez wiz wjeżdżać do Rosji. Ponieważ są zameldowani w Estonii, mogą również bez przeszkód podróżować po strefie Schengen. Młodzi ludzie natomiast szczególnie cenią sobie fakt, że ani w Rosji, ani w Estonii nie muszą odbywać służby wojskowej. W Estonii liczba bezpaństwowców jest wyjątkowo duża. To niemal 100 tysięcy osób. Mają oni rosyjskie korzenie, a do nadbałtyckiego kraju przybyli w czasach, gdy był on republiką radziecką. Niestety, dziś - w obliczu agresywnej polityki Kremla - rosyjskojęzyczni bezpaństwowcy częściej niż kiedyś spotykają się z niechęcią estońskiego społeczeństwa.