InteriaTV - branża budowlana

Synonimy:
budowlanka,
Inne znaczenia:
brak

Filmy - Branża budowlana (27)

  • Nowy split payment dla firm budowlanych

    Już od początku listopada firmy świadczące usługi budowlane muszą dostosować się do nowego systemu podzielonej płatności split payment.
  • Wzrost płacy minimalnej spowoduje największe podwyżki wynagrodzeń w budownictwie

    Wzrost płacy minimalnej będzie powodował zmniejszenie zatrudnienia i zwiększenie inflacji, ale w ograniczonym stopniu. Przede wszystkim wzrosną średnie wynagrodzenia, bo firmy podniosą płace dość dobrze zarabiających. Kilka tygodni temu PiS zapowiedział, że płaca minimalna zostanie podniesiona do 3 tys. zł. brutto na koniec 2020 r. i 4 tys. zł na koniec 2023 r. Oznacza to jej silny wzrost, o 78% z obecnego poziomu równego 2250 zł, w horyzoncie 5 lat. Taka polityka niesie za sobą poważne implikacje m.in. dla poziomu wynagrodzeń ogółem, zatrudnienia i poziomu cen.
  • Europejska branża budowlana zmaga się z brakiem pracowników i rosnącymi kosztami

    Problemy branży budowlanej można rozwiązać tylko na drodze dialogu pomiędzy stroną publiczną a prywatną – zarówno wykonawców, jak i inwestorów. Należy zdać sobie sprawę z sytuacji, w jakiej obecnie jesteśmy. Chodzi o brak zasobów, kumulację projektów czy inflację kosztów.
  • Branża budowlana zmaga się z coraz większymi problemami

    Branża budowlana znajduje się obecnie w okresie dużego wzrostu. Obserwujemy bardzo dużą kumulację inwestycji infrastrukturalnych – drogowych, kolejowych i portowych. Widać wzmożoną aktywność samorządów w tym zakresie. Dobra koniunktura ma miejsce także na rynku inwestycji prywatnych – komercyjnych i przemysłowych, również mieszkaniowych.
  • Sytuacja finansowa w branży budowlanej coraz gorsza

    Choć budownictwo wraz z powiązanymi sektorami generuje blisko 13% PKB, popyt na usługi rośnie, a dynamika produkcji budowlano-montażowej wciąż jest wysoka – to niepokoi fakt, że zadłużenie w sektorze, wg danych KRD wzrasta i obecnie wynosi 2,41 mld zł. Dodatkowo wielu podwykonawców trzymanych jest w szachu przez nierzetelnych kontrahentów. Już 10% kwoty całego zadłużenia stanowią wzajemne zobowiązania branży.
  • Z budowlaną hossą przyszły wzrosty cen

    Rośnie sprzedaż mieszkań, a nowych deweloperzy budują coraz więcej. Wzrastają też ceny nowych mieszkań.
  • Państwo niebezpiecznie rozgrzewa koniunkturę w budownictwie

    Ponad połowa produkcji budowlano-montażowej w Polsce opłacana jest przez państwo, poprzez zamówienia publiczne. Teraz państwo ruszyło na duże zakupy, ceny zaczęły szybko rosnąć. Branża wpada w coraz większe długi, rośnie zagrożenie bankructwami.- Coraz częściej zamawiąjący ogłaszają przetarg i nie dostają żadnej oferty, z taka sytuacją nie mieliśmy nigdy do czynienia - mówi w rozmowie z MarketNews24 Rafał Bałdys-Rembowski, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.Inny, coraz częstszy scenariusz, to sytuacja, gdy firma, która wygrała przetarg, nie chce podpisać umowy. Dlaczego? Bo przetarg roztrzygano długo, a ceny wzrosły.
  • W 2018 roku możliwe kłopoty i upadłości w branży budowlanej

    Branża budowlana to bardzo duży i ważny sektor, od dłuższego czasu kluczowy dla gospodarki. Bieżący rok i najbliższe dwa lata także będą bardzo istotne dla budowlanki. To ze względu na wielkie projekty infrastrukturalne – dokończenie budowy sieci autostrad i dróg ekspresowych z aktualnej perspektywy unijnej oraz modernizacja kolei, której nie udało się zrealizować w minionej perspektywie. – Branża długo czekała na nowe środki. Przygotowała się na przyjęcie nowych projektów. Otwarcie kopert z przetargami trwało jednak dość długo ze względu na wybory i zmianę władzy. W międzyczasie okazało się, że – paradoksalnie ze względu zdecentralizowanie decyzyjności – doszło do tego, że inwestycje zaczęły sobie nawzajem przeszkadzać – powiedział serwisowi eNewsroom Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes – Powstała sytuacja, że nie można dostarczyć wystarczającej ilości kruszywa na budowy dróg, ponieważ w tym samym czasie modernizowane są główne szlaki infrastruktury kolejowej, którymi jest ono transportowane. Rok 2018 będzie trudny dla branży. Większość kontraktów podpisanych przez ostatnie dwa lata wejdzie w etap intensywnego wykonawstwa. Część projektowa jest już zakończona. Budowa musi odbywać się w pośpiechu, ponieważ termin jest istotnym parametrem, który może poprawić wynagrodzenie wykonawców. Będą oni chcieli ukończyć projekty jak najszybciej, ale fizycznie mogą nie być w stanie. Branża budowlana może przejść kryzys, podobnie jak w 2012 roku. Nie da się zrobić wszystkiego tak szybko za takie pieniądze. To parametry, które wzajemnie się wykluczają. Fizycznie nie można dostarczyć na czas materiałów, a koszty pracy są coraz wyższe. Przetargi wygrywa się po zupełnie innych cenach, a kwestia indeksacji w kontraktach zapisana jest ogólnie i podlega swobodnym negocjacjom między zamawiającym a wykonawcą. W takiej sytuacji, nawet przy dobrej woli obu stron, proces będzie rozciągał się w czasie. Będziemy mieli coraz większą liczbę dyskusji z czyjej winy kontrakt został zakońc
  • "Gdyby nie działania naszej konkurencji, moglibyśmy zatrudnić nawet 5 tys. osób"

    Fakro, producent okien dachowych i schodów, chciałby rozwinąć działalność i zatrudnić 5 tys. osób, jednak uzależnia to od decyzji Komisji Europejskiej. Fakro oskarża firmę Velux o nadużywanie dominującej pozycji na rynku. Zarzuca mu z jednej strony zaniżanie cen własnych produktów, które konkurują z wyrobami z Polski, a z drugiej – czarny PR, rozpowszechnianie informacji o gorszej jakości produktów konkurencji. – Nasza firma doszła do takiego pułapu, gdzie już nasze działania nie wystarczą – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Ryszard Florek, prezes zarządu Fakro.
  • Ceny materiałów budowlanych w tym roku znacząco nie wzrosną

    Rosnąca liczba pozwoleń na budowę i rozpoczętych inwestycji oraz uproszczenie procedur administracyjnych powodują, że na rynku materiałów budowlanych panuje ostrożny optymizm. Mimo lekkiego ożywienia popytu w tym roku branża nie spodziewa się jednak znaczącego wzrostu cen. Według wstępnych danych GUS od początku roku do końca lipca wydano pozwolenia na budowę 92 237 mieszkań, czyli o blisko 16 proc. więcej niż przed rokiem (kiedy odnotowano spadek o ponad 22 proc.). Jeszcze mocniej wzrosła liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto – do 85 506, czyli o prawie 19 proc. – Mamy środek sezonu budowlanego, więc sprzedaż jest – podkreśla Szymon Kwapisz. – Jej poziom nie jest taki, jakiego byśmy oczekiwali, bo poprzednie lata na pewno były lepsze. Rynek wskazuje jednak na pewne odbicie, dlatego mamy nadzieję, że następny rok będzie naprawdę kluczowy.