Aleksandra Dzik

Artykuły - Aleksandra Dzik (4)

  • "Dziennik Zachodni": Do Afganistanu wyrusza "Śnieżna Pantera"

    "Dziennik Zachodni": Do Afganistanu wyrusza "Śnieżna Pantera"

    Za kilka dni w góry Hindukusz na pograniczu Afganistanu i Pakistanu ruszy międzynarodowa ekspedycja, której celem będzie wejście zimą na Noszak (7492 m n.p.m.) - najwyższy szczyt tego pasma i całego Afganistanu, pisze "Dziennik Zachodni".
  • W Europie wyżej ścigać się już nie można

    W Europie wyżej ścigać się już nie można

    O sporcie, w którym Polacy nie mają sobie równych, czyli szybkościowym wejściu na Elbrus, portalowi INTERIA.PL opowiada Nikołaj Szustrow, rosyjski alpinista, himalaista i organizator rajdu na najwyższy szczyt Europy i Kaukazu.
  • Z mężczyznami też się kłócę

    Z mężczyznami też się kłócę

    Aleksandra Dzik jako pierwsza Polka stanęła na wszystkich siedmiotysięcznikach byłego ZSRR, uzyskując prestiżowy tytuł Śnieżnej Pantery.
  • Polacy najszybsi w biegu na Elbrus

    Polacy najszybsi w biegu na Elbrus

    Polscy alpiniści Andrzej Bargiel z Zakopanego oraz Aleksandra Dzik z Katowic we wspaniałym stylu zwyciężyli w 6. międzynarodowym biegu wysokogórskim na najwyższy szczyt Kaukazu - pokryty śniegiem Elbrus.

Filmy - Aleksandra Dzik (6)

  • "Jakoś tak ciągnie człowieka coraz wyżej..."

    Aleksandra Dzik - skialpinistka i pierwsza Polka, która zdobyła niebezpieczny Pik Pobiedy (7439 m n.p.m.) - opowiada co ciągnie ją w góry, które innych przerażają.
  • "Szczyt nie jest najważniejszy"

    Aleksandra Dzik, tegoroczna zdobywczyni Gaszerbruma II (8035 m n.p.m.), uważa, że w górach najważniejsi są ludzie i ich bezpieczny powrót do domu.
  • Kobiety też rozmawiają o "przyziemnych sprawach"

    Kobiety, choć są mniejsze i słabsze od mężczyzn, to w ekstremalnych sytuacjach wykazują się większą wytrzymałością - uważa alpinistka Aleksandra Dzik. Jak twierdzi, poza tym faktem, panie raczej nie różnią się od panów, bo też "przeklinają i wcale nie są takie uduchowione".
  • "W górach czuję zezwierzęcenie"

    O trudnościach bycia kobietą wysoko w górach, adoracji ze strony pakistańskich tragarzy i o lekko przymarzłych różach, które dostała po zejściu z Chan Tengri opowiada alpinistka Aleksandra Dzik.