36 godzin w...

Artykuły - 36 godzin w... (0)

  • 36 godzin w Montpellier

    36 godzin w Montpellier

    Wyobraźmy sobie, że słynny wieszcz Nostradamus, który przed wiekami mieszkał w Montpellier, ułożył taką oto przepowiednię o jego przyszłości: "Władca wielobarwnych szat wyczaruje dwa żelazne węże. Bezwłosy budowniczy wzniesie monolit w kolorze błękitu". Czyż nie byłby to trafny opis nowych projektów, które jak grzyby po deszczu powstają w tym położonym nad Morzem Śródziemnym mieście?
  • 36 godzin w Galway

    36 godzin w Galway

    Galway, nazywane często najbardziej irlandzkim miastem Irlandii, jest miejscem, w którym od najdawniejszych czasów kwitną celtycka kultura i literatura, także w języku galickim. Dziś jednak na zatłoczonych ulicach tego nadmorskiego miasta równie łatwo usłyszeć język hiszpański, japoński czy polski.
  • 36 godzin w Göteborgu

    36 godzin w Göteborgu

    W Göteborgu, przemysłowo-portowym mieście na zachodnim wybrzeżu Szwecji, próżno szukać splendoru charakterystycznego dla stolicy tego kraju, Sztokholmu. Mimo to ostatnimi czasy zdobywa on sławę jako miejsce, w którym od niedawna ogniskują się wszelkie przejawy artystycznej kreatywności: od lokalnych marek odzieżowych poprzez niezależną scenę muzyczną i tętniące życiem piwiarnie, aż po alternatywną sztukę.
  • Jedno z najpiękniejszych miast świata

    Jedno z najpiękniejszych miast świata

    Barcelona zawsze skłania się ku temu co nowe, świeże. Oczywiście, stolica Katalonii w północno-wschodniej Hiszpanii jest pełna historycznych zabytków i typowych atrakcji turystycznych - można się przejść po słynnym bazarze La Boqueria, obejrzeć prace Picassa i Miro, pozować na tle bajkowych budowli Gaudiego w Parc Guell - ale obecna dynamika miasta ma swoje korzenie gdzieś indziej.
  • 36 godzin w Brugii

    36 godzin w Brugii

    Brugia w czarnej komedii z 2008 roku zatytułowanej "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj" była tak bajkowa, że postać grana przez Collin Farrela prawie doprowadziła do obłędu. "Może tak wygląda piekło - reszta wieczności spędzona w Brugii" - podsumowuje w końcowej scenie filmu.
  • 36 godzin w Hamburgu

    36 godzin w Hamburgu

    Nikt nie mówi o tym, jak piękny jest Hamburg. Głównie dlatego, że tak niewiele osób w ogóle wspomina o Hamburgu. Amerykańscy turyści i biznesmeni ciągną do innych niemieckich miast: Berlina, Monachium, Frankfurtu. W ten sposób Hamburg, większy od Berlina, wciąż okryty jest tajemnicą, lecz może się stać ekscytującym odkryciem.
  • 36 godzin w Salzburgu

    36 godzin w Salzburgu

    Dzięki średniowiecznej cytadeli, barokowym pałacom i pięknym alpejskim widokom Salzburg nigdy nie miał problemów z przyciągnięciem gości. To austriackie miasto jest pełne turystów, w większości poszukujących dźwięków muzyki - czy to Mozarta, czy też von Trappów (postaci z kultowego już musicalu "The Sound of Music" - przyp. tłum.).
  • 36 godzin w Krakowie

    36 godzin w Krakowie

    W Krakowie, drugim największym mieście Polski, nie da się uniknąć porównań. Dostojny Rynek Główny, otoczony kafejkami, zdominowany przez bliźniacze wieże pięknego kościoła? Jak w Pradze, tylko większy. Zamek stojący na wzgórzu nad ospałą rzeką? Jak w Budapeszcie, tylko starszy. Szalone życie nocne dudniące w obskurnych kamienicach? Jak w Berlinie, tylko łagodniejsze.
  • 36 godzin w Kapsztadzie

    36 godzin w Kapsztadzie

    Kapsztad obezwładnia wszystkie zmysły. Jego elegancja, jasne światła i wielkie budynki w centrum miasta kolidują nieco z otoczeniem - blaskiem i niebezpieczeństwem wietrznych gór i dwóch oceanów, które go okalają.
  • 36 godzin w Bernie

    36 godzin w Bernie

    Jeśli poprosisz Szwajcara, żeby opisał Berno, możesz usłyszeć kawał o tym, że mieszkańcy tego miasta poruszają się tak wolno, że nawet ich duszom dotarcie do nieba zajmuje setki lat.