InteriaTV - Żydzi

Synonimy:
brak
Inne znaczenia:
żydzi (wyznawcy judaizmu) ,

Filmy - Żydzi (6)

  • Żydowska kolonia na palestyńskiej ziemi. Dziś to historia

    Khan Junis w Strefie Gazy jeszcze 10 lat temu było zasiedlone przez żydowskich osadników. Ślady kolonii są już dziś prawie niewidoczne, jedynie budynki uniwersyteckie świadczą o wieloletniej obecności Izraelczyków na palestyńskiej ziemi.
  • Francja. Cisi bohaterowie znad Rodanu

    Mieszkańcy Dieulefit – malutkiej wioski u podnóża Alp w regionie Rodanu - uratowali w czasie hitlerowskiej okupacji życie ok. 1500 osób. Każdy z nich otrzymał tytuł "Sprawiedliwego wśród Narodów Świata". Pascaline Magnard ma dziś 86 lat. Jako młodziutka Żydówka, uciekająca wraz ze swoją rodziną z Paryża przed hitlerowskim okupantem, znalazła w Dieulefit pomoc i schronienie. Uciekinierom towarzyszyła obawa, że w każdej chwili mogą zostać wykryci – ale tak się nie stało, bo trafili na wyjątkowych i uczciwych ludzi. Wśród nich była dzielna urzędniczka Jeanne Barnier, która wystawiała osobom narodowości żydowskiej fałszywe dokumenty, tak, by ich tożsamość nie wyszła na jaw. Trafiła za to na listę skazanych na śmierć – na szczęście nie wpadła w ręce hitlerowców. Takich historii jest więcej. Rodzina Morin przygarnęła żydowskiego chłopca, Izaaka, którego rodzice zginęli w obozie koncentracyjnym. Dziś Izaak ma własną rodzinę i mieszka w Izraelu, ale pamięta o tych, dzięki którym ocalał. Utrzymuje z nimi stały kontakt. Mieszkańcy Dieulefit do zasług swoich i swoich krewnych podchodzą z wielką skromnością. – To protestancka wioska. Tutejsi ludzie nie lubią się chwalić; zwłaszcza jeśli uważają jakiś czyn za rzecz normalną – wyjaśnia miejscowy historyk.
  • Na ratunek żydowskim nagrobkom

    Są jak niemy wyrzut sumienia, przypominający o tragedii narodu żydowskiego. Macewy, czyli żydowskie stele nagrobne, przez wiele lat stanowiły część różnych budowli użyteczności publicznej w Polsce. Wmurowywano je w ogrodzenia i krawężniki. Okalały boiska i place zabaw – często powstałe w miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się żydowskie cmentarze, w czasie hitlerowskiej okupacji zrównane z ziemią. Jakiś czas temu znaleziono je nawet w warszawskim zoo... - Profanacja, która miała miejsce w Polsce na przestrzeni ponad pół wieku – najpierw pod okupacją niemiecką, a potem w czasach komunizmu – była czymś okropnym - mówi Michael Schudrich, naczelny rabin Polski. Obecnie, w ramach „Projektu Macewa” realizowanego przez fundację „From The Depths” („Z głębokości”), macewy z różnych miejsc w Warszawie wracają na swoje prawowite miejsce. Wzniesione z nich konstrukcje są rozbierane, a fragmenty nagrobków katalogowane i przewożone na Cmentarz Żydowski na Bródnie. Władze stolicy przeznaczyły na ten cel 95 tysięcy euro. Pracownicy fundacji „From The Depths” nie ograniczają swojej działalności do Warszawy – we współpracy z wolontariuszami i lokalnymi samorządami w całej Polsce odnajdują macewy wykorzystane niegdyś jako materiał budowlany, a następnie przywracają je na cmentarze.
  • Belgia. Żydzi i muzułmanie w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie

    Na ulicach Paryża i Berlina dochodzi do zamieszek żydowsko-muzułmańskich. Ich tłem jest konflikt bliskowschodni, który kilka miesięcy temu rozgorzał na nowo. A jak wygląda sytuacja w Antwerpii, gdzie żyje jedna z największych w Europie żydowskich wspólnot?
  • Francja. Antysemityzm i przemoc

    Od kiedy wybuchł nowy konflikt w Strefie Gazy, w Sarcelles - paryskiej dzielnicy zamieszkanej przez Żydów i muzułmanów - panuje atmosfera przemocy, nienawiści i strachu. Młodzi propalestyńscy muzułmanie podsycają nastroje antyizraelskie; splądrowali nawet sklepy w żydowskiej części dystryktu. - Starsi ludzie i samotne kobiety nie mają odwagi wyjść na ulicę. Żydowskie rodziny żyją w strachu. Niektórzy zaopatrują się w broń - opowiada lokalny sprzedawca pizzy. Nie tylko w Sarcelles, ale i w całej Francji nie jest już tak, jak kiedyś. Za sprawą prawicowych populistów antysemityzm wkroczył na salony. W tej sytuacji coraz więcej ludności pochodzenia żydowskiego chce opuścić ten kraj.
  • Nazistowska kawiarnia! To już przesada?

    Choć trudno w to uwierzyć, w Indonezji od dwóch lat działa nazistowska kawiarnia. Krwistoczerwone ściany lokalu udekorowano flagami ze swastykami, zdjęciami niemieckich żołnierzy i – rzecz jasna – portretem Adolfa Hitlera. Obsługa paraduje w replikach mundurów żołnierzy Wehrmachtu, podając gościom do stolików sznycle i niemieckie piwo. O SoldatenKaffee – bo tak nazywa się to miejsce – głośno zrobiło się stosunkowo niedawno, po publikacji zamieszczonej w anglojęzycznej gazecie „Jakarta Globe”. Rozpętała się burza, w efekcie której kawiarnia została tymczasowo zamknięta. Jej właściciel, biznesmen Henry Mulyana, zapewnia, że ani on, ani nikt z zatrudnianych przezeń pracowników nie wyznaje ideologii nazistowskiej czy też neonazistowskiej. Mężczyzna tłumaczy, że osobliwy wystrój lokalu to przejaw jego fascynacji militariami i pamiątkami związanymi z II wojną światową. Ale argumenty te nie przekonują lokalnych władz i żydowskich społeczności, których członkowie składają oficjalne protesty na ręce indonezyjskich dyplomatów. W Indonezji, największym muzułmańskim kraju świata, wiedza na temat Holocaustu jest znikoma. „Tu jest Indonezja. Indonezyjczycy nie ucierpieli na skutek Holocaustu, w związku z czym ta sprawa nie obchodzi nas jakoś szczególnie” – stwierdził jeden z bywalców SoldatenKaffee, który przed zamknięciem kontrowersyjnego lokalu chętnie odwiedzał go ze swoją dziewczyną.