zabytki

Artykuły - Zabytki (53)

Filmy - Zabytki (17)

  • Zabytkowy zegar spadł na głowę ciekawskiego zwiedzającego muzeum w Columbii

    Ciekawski turysta zniszczył zabytkowy zegar w muzeum w Columbii w stanie Pensylwania. Mężczyzna nie zastosował się do powszechnie obowiązującego zakazu dotykania eksponatów i w wyniku jego nieostrożności unikatowy zegar spadł ze ściany i się roztrzaskał. Zwiedzający miał zamiar jedynie sprawdzić, jak działa mechanizm historycznego czasomierza, a niechcący zobaczył nawet najmniejsze części, z których zegar się składa. Jak informują kustosze, eksponat po niezbędnej naprawie powróci na ścianę muzeum. (STORYFUL/x-news)
  • Zabójczy smog zagraża nie tylko zdrowiu

    Prawie cztery tysiące rzymskich zabytków jest zagrożonych z powodu smogu. Wyniki badań przeprowadzonych w stolicy Włoch wskazują jednoznacznie, że smog powoduje niszczenie pozostałości starożytnych budowli i posągów. Walka ze szkodliwym zjawiskiem w wiecznym mieście nie jest wcale łatwiejsza niż w Krakowie, gdzie w ostatnich dniach poziom stężenia szkodliwego pyłu nawet czterokrotnie przekroczył normę. Okazuje się więc, że smog nie tylko truje mieszkańców jednego z najpiękniejszych polskich miast, ale zagraża też krakowskim zabytkom. W związku ze znacznym przekroczeniem norm, władze Krakowa ogłosiły drugi stopień zagrożenia. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zdecydowanie odradza wychodzenie z domów, a prezydent miasta, Jacek Majchrowski, dąży do wprowadzenia zakazu ruchu samochodowego w centrum miasta.
  • Sagrada Familia. Koszmar mieszkańców Barcelony?

    Rocznie ponad 3 miliony turystów odwiedza w Barcelonie plac, na którym stoi słynna katedra Sagrada Familia. Dla przyjezdnych to z pewnością wielka atrakcja, ale dla mieszkańców powód do troski i ubolewań. - Kiedyś była to spokojna dzielnica, po placu można było spacerować, a teraz ten hałas i nieustanny ruch... - wzdycha Francisco. Wtóruje mu jego znajomy, Fernando: - Plac zamienił się w wesołe miasteczko! Krążą po nim nie tylko turyści, ale też kanciarze i złodzieje. Mieszkańcy okolic Placu Świętej Rodziny powołali do życia specjalną organizację, której celem statutowym jest walka o zachowanie pierwotnego charakteru tego miejsca. Członkowie stowarzyszenia ubolewają nad tym, że małe piekarnie i sklepy rybne zostały wyparte przez sklepy z pamiątkami i bary. Ich zdaniem odbija się to niekorzystnie na atmosferze dzielnicy. Działaniom tym są przychylne miejskie władze, które twierdzą, iż chcą zapobiec zanikaniu tradycyjnego drobnego handlu spożywczego. Ale mieszkańcy nie ufają urzędnikom. Już dotarły do nich wieści, że w niedalekiej przyszłości będą musieli wyprowadzić się ze swoich domów. Zostaną one bowiem wyburzone w związku z rozbudową kompleksu katedralnego. - Stracimy wszystko, co zbudowaliśmy przez kilkadziesiąt lat swojego życia - mówią z goryczą.
  • Kościół czy meczet? Spór religijny z historią w tle

    Perła architektury, światowe dziedzictwo wpisane na listę UNESCO – Wielki Meczet w Kordobie, czyli La Mezquita, to pamiątka czasów, w których nad tą częścią Półwyspu Iberyjskiego panowali arabscy emirowie. Przez lata symbolizował on także dialog międzyreligijny, służąc jako katedra rzymskokatolickiej diecezji Kordoba. W ostatnich latach z tablic informacyjnych przy wejściu do obiektu zniknęło jednak słowo „meczet”. „To fałszowanie historii przez Kościół katolicki” – twierdzą przedstawiciele stowarzyszenia „Wielki Meczet-Katedra wspólnym dziedzictwem”. Budowa Wielkiego Meczetu rozpoczęła się w VIII w., na miejscu, w którym stał niegdyś kościół wzniesiony przez Wizygotów. W XIII w., w czasach rekonkwisty (czyli walki chrześcijan o wyparcie Maurów z Półwyspu Iberyjskiego), Hiszpanie zamienili meczet w gotycką katedrę. Przez całe stulecia stan prawny obiektu pozostawał niewyjaśniony. Dopiero w 2006 r. Kościół oficjalnie został uznany za właściciela obiektu. Przedstawiciele diecezji Kordoba bronią się przed zarzutem, jakoby celowo chcieli wymazać pamięć o muzułmańskiej spuściźnie związanej z tym miejscem. – W przeciwieństwie do Arabów, którzy w VIII w. zburzyli wizygocki kościół, my, chrześcijanie, uszanowaliśmy meczet. Utrzymujemy go i chronimy. Każdy zwiedzający bez trudu zauważy tu muzułmańskie ślady, ale dziś jest to katedra – mówi ksiądz Jose Juan Jimenez. Muzułmanie dystansują się od tego sporu, ale – pytani o zdanie – twierdzą, że nie należy zafałszowywać historii. – To część dziejów tego miasta; nie można jednym pociągnięciem pióra przekreślić 600 lat historii – przekonuje przewodniczący Stowarzyszenia Muzułmanów w Kordobie.