prostytucja

Artykuły - Prostytucja (118)

Filmy - Prostytucja (15)

  • Bunt prostytutek. Walczą o swoje zdrowie

    Mają dość narażania się na choroby dla chwili przyjemności mężczyzny! 15 lat temu etiopskie prostytutki używały prezerwatyw w kontaktach z co dwudziestym klientem. Dziś sięgają po ten środek ochronny niemal zawsze. Przyczyniły się do tego kampanie społeczne – a także niskie ceny kondomów, oferowanych prostytutkom m.in. w specjalnych ośrodkach pomocy. Niestety, amatorzy płatnej miłości nie zawsze zgadzają się na bezpieczny seks. To dlatego prostytutki wciąż pozostają grupą wysokiego ryzyka, jeśli chodzi o zakażenia HIV. – Niekiedy klient nie chce założyć prezerwatywy i bije nas, jeśli nalegamy, a potem jeszcze odmawia zapłacenia za usługę – żali się jedna z prostytutek z Addis Abeby.
  • Dramat sióstr! Siłą zrobiono z nich prostytutki

    Kiedy siostry Zunera i Shaista Bibi znalazły ofertę pracy w salonie kosmetycznym w Dubaju, nie posiadały się ze szczęścia. Spakowały się i opuściły rodzinny dom w Pakistanie. Niestety, na miejscu okazało się, że ogłoszenie było pułapką zastawioną na naiwne dziewczęta. Zunera i Shaista trafiły do domu publicznego prowadzonego przez bezwzględną kobietę o imieniu Ayesha, która okrutnymi sposobami potrafiła zmusić nawet najodważniejsze dziewczyny do usługiwania klientom…
  • Chcą być prostytutkami! „Nigdzie tyle nie zarobimy”

    Surabaja to drugie co do wielkości miasto Indonezji, które przez lata „słynęło” z dzielnicy czerwonych latarni o nazwie Dolly – jednej z największych w Azji Południowo-Wschodniej. Co wieczór pracowało tu około 1400 prostytutek. Dolly powstała jeszcze w czasach kolonialnych, teraz jednak władze zdecydowały o jej zamknięciu. W Indonezji, największym muzułmańskim kraju świata, prostytucja jest zakazana. Dolly była traktowana jako wyjątek – ale to już przeszłość. Zamknięcie „dzielnicy rozpusty” to prawdziwy życiowy dramat dla setek kobiet, które sprzedawały tutaj swoje ciało. Dla wielu z nich jest to… normalna praca, dzięki której utrzymują siebie i swoje rodziny. Chociaż rząd chce podarować każdej z nich równowartość 300 euro na rozpoczęcie własnej działalności lub podjęcie pracy w akceptowanym społecznie zawodzie, one protestują. Nic dziwnego, skoro niektóre z nich zarabiały na nierządzie nawet 800 euro miesięcznie…
  • Tu można kupić sobie… żonę

    Handel żywym towarem to w Wietnamie wciąż bardzo aktualny temat. Młode dziewczyny są sprzedawane za chińską granicę, gdzie trafiają do domów publicznych i na ulicę, a w najlepszym wypadku zmusza się je do małżeństwa. Taka właśnie historia przydarzyła się Kiab, która została sprzedana przez własnego brata i zmuszona do ślubu z Chińczykiem. Na szczęście udało jej się uciec. Trafiła do specjalnego ośrodka, w którym przebywają ofiary handlu żywym towarem. Dlaczego młode Wietnamki są sprzedawane właśnie Chińczykom? Powodem jest tzw. polityka jednego dziecka, która doprowadziła w Państwie Środka do dysproporcji płci (wiele par wolała mieć chłopca). Stąd wielu Chińczyków ma problemy ze znalezieniem partnerki - i zawiera transakcje z handlarzami żywym towarem.