prostytucja

Artykuły - Prostytucja (130)

Filmy - Prostytucja (16)

  • Prostytutki walczą o swoje prawa. "Musimy zarabiać!"

    "Oczyścić ulice ze stereotypów" – oto niecodzienna forma protestu zorganizowanego przez prostytutki z madryckiej dzielnicy Marconi. Kobiety chcą w ten sposób wyrazić swoje niezadowolenie z wprowadzonego w lipcu prawa o bezpieczeństwie obywateli. Niektóre zapisy ustawy pozwalają nakładać na pracowników seksualnych i ich klientów wysokie mandaty. Za uprawianie nierządu, w pobliżu miejsc uczęszczanych przez nieletnich, grozi kara do 600 euro. Klientom z kolei, zagraża mandat w wysokości 30 tysięcy euro. – Wiadomo, że prostytutki czują się jeszcze bardziej niepewnie, skoro prawo traktuje je jak kryminalistki. Teraz muszą pracować w pośpiechu i jechać w oddalone miejsce – mówi prostytutka Ninfa Vera. Według oficjalnych danych, w ciągu trzech pierwszych miesięcy obowiązywania nowego prawa, wobec prostytutek wystosowano 40 upomnień i wszczęto prawie 250 postępowań przeciwko klientom. Nowe przepisy mają między innymi na celu walkę z ekshibicjonizmem i uprawianiem seksu w miejscach publicznych. Wielu mieszkańców dzielnicy Marconi cieszy się, że w końcu powstało prawo, które może zmusić prostytutki do opuszczenia tych ulic.
  • Bunt prostytutek. Walczą o swoje zdrowie

    Mają dość narażania się na choroby dla chwili przyjemności mężczyzny! 15 lat temu etiopskie prostytutki używały prezerwatyw w kontaktach z co dwudziestym klientem. Dziś sięgają po ten środek ochronny niemal zawsze. Przyczyniły się do tego kampanie społeczne – a także niskie ceny kondomów, oferowanych prostytutkom m.in. w specjalnych ośrodkach pomocy. Niestety, amatorzy płatnej miłości nie zawsze zgadzają się na bezpieczny seks. To dlatego prostytutki wciąż pozostają grupą wysokiego ryzyka, jeśli chodzi o zakażenia HIV. – Niekiedy klient nie chce założyć prezerwatywy i bije nas, jeśli nalegamy, a potem jeszcze odmawia zapłacenia za usługę – żali się jedna z prostytutek z Addis Abeby.
  • Dramat sióstr! Siłą zrobiono z nich prostytutki

    Kiedy siostry Zunera i Shaista Bibi znalazły ofertę pracy w salonie kosmetycznym w Dubaju, nie posiadały się ze szczęścia. Spakowały się i opuściły rodzinny dom w Pakistanie. Niestety, na miejscu okazało się, że ogłoszenie było pułapką zastawioną na naiwne dziewczęta. Zunera i Shaista trafiły do domu publicznego prowadzonego przez bezwzględną kobietę o imieniu Ayesha, która okrutnymi sposobami potrafiła zmusić nawet najodważniejsze dziewczyny do usługiwania klientom…
  • Chcą być prostytutkami! „Nigdzie tyle nie zarobimy”

    Surabaja to drugie co do wielkości miasto Indonezji, które przez lata „słynęło” z dzielnicy czerwonych latarni o nazwie Dolly – jednej z największych w Azji Południowo-Wschodniej. Co wieczór pracowało tu około 1400 prostytutek. Dolly powstała jeszcze w czasach kolonialnych, teraz jednak władze zdecydowały o jej zamknięciu. W Indonezji, największym muzułmańskim kraju świata, prostytucja jest zakazana. Dolly była traktowana jako wyjątek – ale to już przeszłość. Zamknięcie „dzielnicy rozpusty” to prawdziwy życiowy dramat dla setek kobiet, które sprzedawały tutaj swoje ciało. Dla wielu z nich jest to… normalna praca, dzięki której utrzymują siebie i swoje rodziny. Chociaż rząd chce podarować każdej z nich równowartość 300 euro na rozpoczęcie własnej działalności lub podjęcie pracy w akceptowanym społecznie zawodzie, one protestują. Nic dziwnego, skoro niektóre z nich zarabiały na nierządzie nawet 800 euro miesięcznie…