podsumowanie

Artykuły - Podsumowanie (312)

Filmy - Podsumowanie (11)

  • Co zyskał Kraków na Światowych Dniach Młodzieży?

    Marszałek województwa małopolskiego Jacek Krupa zaznaczył, że po wspaniałym festiwalu młodości i ducha pozostanie strefa aktywności gospodarczej, zaś w Łagiewnikach wiadukt z układem transportowym i parkingami, które będą służyć zarówno mieszkańcom Krakowa i województwa, jak i pielgrzymom. - To jest nasz wspólny sukces - podkreślił marszałek.
  • Prezydent Krakowa dziękuje organizatorom ŚDM i mieszkańcom

    Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski podziękował mieszkańcom Krakowa za przyjęcie pielgrzymów i stworzenie przyjaznej atmosfery podczas ŚDM. Pochwalił też służby (policję, BOR, służby medyczne itd.) i ich koordynację, podziękował wolontariuszom i harcerzom za to, że byli wszędzie tam, gdzie pielgrzymi i w razie potrzeby nieśli im pomoc.
  • W Brzegach były nawet 3 miliony ludzi. "Nie w liczbach jest sens tego wydarzenia"

    Biskup Damian Muskus, koordynator generalny Komitetu Organizacyjnego ŚDM, podał, że według szacunków na wtorkowej mszy inaugurującej ŚDM było 200 tys. osób, na powitaniu papieża "ta liczba się podwoiła". "W piątek mieliśmy na Drodze Krzyżowej 800 tys. pielgrzymów, w Brzegach podczas czuwania około 1,6 mln, a na pół godziny przed przyjazdem papieża i rozpoczęciem mszy posłania szacowaliśmy, patrząc na wypełnione sektory, liczbę uczestników na 2,5 mln osób" – mówił. Wyjaśnił, że na monitoringu widać było, że pielgrzymi wciąż wchodzą od strony Krakowa i Wieliczki na teren Campusu Misericordiae. "Pod koniec uroczystości widzieliśmy, jak podczas mszy św. wypełniał się także sektor +0+, do którego służby – ze względu na kwestie bezpieczeństwa – wolno wprowadzały pielgrzymów" – dodał. "Pod koniec uroczystości mogło być nawet około 3 mln uczestników. Jeśli zakładamy, że Błonia mieściły na spotkaniach z Janem Pawłem II, podczas papieskich pielgrzymek, od 1 mln do 1,5 mln osób, to łatwo obliczyć, że trzykrotnie większy Campus Misericordiae musiał pomieścić około 2,5 do 3 mln osób, skoro Brzegi były wypełnione 'po brzegi'" – podkreślił. Koordynator generalny ŚDM mówił dziennikarzom po konferencji, że nie w liczbach jest sens tego wydarzenia. "Wcale nam nie zależało, żebyśmy mówili dzisiaj o wielkich liczbach, święcili triumfy i mówili, że padł kolejny rekord. Nawet gdyby przyjechało 100 tys. ludzi i zadziało się tyle dobra, ile zadziało się w tym przypadku, też bylibyśmy też ludźmi szczęśliwymi" – podkreślił. (KAI / pb)
  • ŚDM w Krakowie: Służby miejskie stanęły na wysokości zadania

    Pielgrzymi byli bardzo zadowoleni, nie spotkaliśmy się z ani jedną złą oceną z ich strony - mówili przedstawiciele władz Krakowa i Małopolski, podsumowując na konferencji prasowej zakończone wczoraj 31. Światowe Dni Młodzieży. Wojewoda małopolski Józef Pilch poinformował, że wszystkie służby nadal pracują i dopiero w przyszłym tygodniu, po wyjeździe ostatniego z pielgrzymów z Krakowa i Małopolski będzie można ogłosić, że Kraków wypełnił zadanie zapewnienia im bezpieczeństwa. Pochwalił służby (policję, BOR, służby medyczne itd.) i ich koordynację, podziękował wolontariuszom i harcerzom za to, że byli wszędzie tam, gdzie pielgrzymi i w razie potrzeby nieśli im pomoc. Pielgrzymi bardzo dobrze się czuli w Krakowie, Brzegach i w całej Małopolsce - stwierdził Pilch. Zauważył też, że gdyby nie było Brzegów, pewnie byśmy sobie nie poradzili, biorąc pod uwagę, że na końcowej Mszy zgromadziło się tam 2,5 albo nawet 3 mln ludzi. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wskazał, że dzięki służbom miejskim miasto było idealnie czyste, z idealną komunikacją, "wszystko funkcjonowało jak w zegarku". Obawy, czy miasto sobie poradzi z tak wielkim napływem pielgrzymów "okazały się czcze". Prezydent podziękował mieszkańcom Krakowa za przyjęcie pielgrzymów i stworzenie przyjaznej atmosfery podczas ŚDM. (KAI / pb)