opłaty

Artykuły - Opłaty (466)

Filmy - Opłaty (12)

  • Projekt ustawy dotyczącej nieuczciwych praktyk w handlu może uderzyć w drobnych sprzedawców

    Sejmowa Komisja Gospodarki pracuje nad projektem przepisów dotyczących nieuczciwych praktyk rynkowych. Celem ustawy ma być wzmocnienie pozycji dostawców w relacjach z dużymi sieciami sklepów. Niestety, zdaniem kancelarii Affre i Wspólnicy prawo w zaproponowanym przez PSL kształcie uderzy także w małe sklepy i drobnych handlowców. – Projekt de facto doprowadzi do stworzenia regulacji, które powielą już istniejące – przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Joanna Affre, adwokat, partner w Kancelarii Affre i Wspólnicy. – Trzeba pamiętać o tym, że w naszym porządku prawnym istnieje już ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, która zajmuje się tym tematem. Mowa tu o przygotowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe projekcie ustawy o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych, który wprowadza szerokie definicje tego rodzaju działań. Ma ona zakazywać m.in. narzucania dostawcom tzw. opłat półkowych za przyjęcie produktu spożywczego lub rolnego do sprzedaży. – Opłaty półkowe już teraz są zakazane – przypomina Joanna Affre. – Mamy bogate orzecznictwo, zarówno sądów apelacyjnych, jak i Sądu Najwyższego, które regulują te kwestie i określają jakiego rodzaju należności są zakazane. Wiemy także, że są obszary, które nie mogą być oceniane jednoznacznie. To na przykład rabaty retroaktywne, udzielane sklepom przez dostawców po uzyskaniu określonego poziomu obrotów. Zgodnie z propozycją PSL takie rabaty nie będą dozwolone. – Projekt zakazuje również narzucania dostawcom czy zachęcania ich do tego, by partycypowali w promocjach, które sieci handlowe, duże lub małe, będą proponować konsumentom. Gdyby tego typu rabaty pojawiały się w umowach, byłyby oceniane jako nieuczciwe praktyki rynkowe i byłyby zakazane – wyjaśnia Affre. – Co prawda projekt posługuje się pojęciem narzucania, natomiast kwestie tego, czy dana opłata jest narzucona czy wynegocjowana bardzo trudno byłoby rozstrzygnąć. W opin
  • Netia chce być alternatywą dla ZAiKS

    Z obserwacji ZAiKS wynika, że coraz mniej firm unika opłat za odtwarzanie muzyki w lokalu. Zdarzają się przedsiębiorcy, którzy z muzyki rezygnują zupełnie, bo miesięczne koszty są zbyt wysokie. Netia ma pomysł, jak je obniżyć. Chce zaoferować przedsiębiorcom tanie pakiety z muzyką, za odtwarzanie których nie trzeba dodatkowo płacić. Miesięczne oszczędności mogą sięgać nawet 1 tys. zł. – Nie odtwarzam muzyki w salonie ze względu na wysokie koszty, jakie trzeba ponieść z tytułu podpisania licencji. Dowiadywałem się, że są to koszty rzędu 500 zł miesięcznie, a w skali roku jest to 6 tys. zł. Nie żyję z puszczania muzyki, tylko z usługi fryzjerskiej. Muzyka jest tylko dodatkiem umilającym klientom pobyt w salonie. Gdyby to były mniejsze koszty, z chęcią puszczałbym muzykę – mówi Marcin Szybejko, właściciel studia fryzjerskiego La Como. Piotr Wierzbicki, kierownik produktu w Netia, wyjaśnia, w jaki sposób jego firma może pomóc przedsiębiorcom. – „Muzyka dla Firm” jest to usługa dla wszystkich klientów Netii, którzy chcą publicznie oraz bez dodatkowych opłat odtworzyć muzykę w swoich lokalach. Jest to muzyka na licencji royalty free – klient dostaje 10 predefiniowanych playlist, które zmieniają się co kwartał, urządzenie Set Top Box oraz możliwość odtwarzania utworów muzycznych w aplikacji online.
  • Więcej za telefon czy tablet? Ceny mogą wzrosnąć o 8%

    Wzrost cen tabletów i smartfonów na rynku krajowym nawet o 8 procent i wzrost zainteresowania ich zakupem poza Polską – takie skutki może mieć objęcie opłatą reprograficzną tego typu urządzeń mobilnych. Tak przynajmniej wynika z Raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, który przeanalizował potencjalny wpływ opłaty reprograficznej na ceny produktów nią objętych. Opłata reprograficzna to opłata od kopiowania legalnie pozyskanych utworów w ramach tzw. dozwolonego użytku osobistego. W zamyśle ma zrekompensować straty ponoszone przez twórców w związku ze zwielokrotnianiem ich dzieł przy wykorzystaniu określonych urządzeń i nośników.
  • Niższe interchange, droższe karty?

    Z początkiem roku 2015 wchodzą w życie nowe, niższe stawki interchange. Opłata pobierana za płatności kartami zostanie obniżona. W przypadku kart debetowych wyniesie maksymalnie 0,2 proc. - a kredytowych 0,3 proc. Jak ocenia Piotr Waś z Ingenico Group, to może spowodować, że terminale pojawią się w mniejszych sklepach, w których ich nie było. Na tym jednak kończą się dobre wiadomości - niższe interchange może zachęcić banki do podniesienia opłat. Prawdopodobnie definitywnie pożegnamy też darmowe karty.