Holocaust

Artykuły - Holocaust (51)

Filmy - Holocaust (3)

  • Francja. Cisi bohaterowie znad Rodanu

    Mieszkańcy Dieulefit – malutkiej wioski u podnóża Alp w regionie Rodanu - uratowali w czasie hitlerowskiej okupacji życie ok. 1500 osób. Każdy z nich otrzymał tytuł "Sprawiedliwego wśród Narodów Świata". Pascaline Magnard ma dziś 86 lat. Jako młodziutka Żydówka, uciekająca wraz ze swoją rodziną z Paryża przed hitlerowskim okupantem, znalazła w Dieulefit pomoc i schronienie. Uciekinierom towarzyszyła obawa, że w każdej chwili mogą zostać wykryci – ale tak się nie stało, bo trafili na wyjątkowych i uczciwych ludzi. Wśród nich była dzielna urzędniczka Jeanne Barnier, która wystawiała osobom narodowości żydowskiej fałszywe dokumenty, tak, by ich tożsamość nie wyszła na jaw. Trafiła za to na listę skazanych na śmierć – na szczęście nie wpadła w ręce hitlerowców. Takich historii jest więcej. Rodzina Morin przygarnęła żydowskiego chłopca, Izaaka, którego rodzice zginęli w obozie koncentracyjnym. Dziś Izaak ma własną rodzinę i mieszka w Izraelu, ale pamięta o tych, dzięki którym ocalał. Utrzymuje z nimi stały kontakt. Mieszkańcy Dieulefit do zasług swoich i swoich krewnych podchodzą z wielką skromnością. – To protestancka wioska. Tutejsi ludzie nie lubią się chwalić; zwłaszcza jeśli uważają jakiś czyn za rzecz normalną – wyjaśnia miejscowy historyk.
  • Nałęcz: Szef FBI powinien przeprosić Polaków

    „Jeśli się obraziło Polaków, to trzeba ich przeprosić. Czekamy na to” – mówi w Kontrwywiadzie RMF FM doradca Prezydenta RP Tomasz Nałęcz, pytany o słowa szefa FBI na temat odpowiedzialności Polski za Holokaust. „Jeśli szef nie powie słowa „przepraszam”, to wyrobimy sobie w Polsce zdanie o tym człowieku” – dodaje Nałęcz.
  • Potomkowie nazistów. Życie z piętnem zbrodni

    Rainer Höss nie miał pojęcia o tym, że jego dziadek - Rudolf - był jednym z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości. Wiedza ta spadła na niego nieoczekiwanie. W szkole z internatem, do której zapisali go rodzice, pracował ogrodnik, który bardzo nie lubił małego Rainera. Mężczyzna kilkakrotnie dotkliwie pobił chłopca. Jak się okazało, w czasie wojny był więźniem Auschwitz, a tą straszliwą fabryką śmierci kierował nie kto inny, jak właśnie Rudolf Höss... Ursula Boger obarczona jest podobną rodzinną traumą. To wnuczka Wilhelma Bogera, kata więźniów Auschwitz-Birkenau, który nadzorował przesłuchania. Boger słynął ze stosowania wymyślnych, sadystycznych tortur. Jego ofiary nazywały go „Krzyczącą śmiercią”... Prawdę na temat swojego dziadka Ursula poznała dopiero na studiach. Chociaż powojenne Niemcy nie szczędziły środków finansowych na zadośćuczynienie ofiarom nazistowskich zbrodni, łatwo zauważyć, że z bolesną historią o wiele łatwiej jest się zmierzyć na poziomie ogólnonarodowym niż indywidualnym. Rodziny naznaczone udziałem ich przodków w masowej eksterminacji Polaków, Żydów i innych nacji często odpychają od siebie demony przeszłości. Niemiecki rząd stawia ofiarom pomniki i buduje muzea poświęcone Holocaustowi - ale zwykli obywatele często wolą nie pamiętać o występkach swoich przodków. Rainer i Ursula szukają zadośćuczynienia wobec tych, których skrzywdzili ich dziadkowie. Działają na rzecz pojednania, walcząc z nienawiścią i uprzedzeniami na tle rasowym. Za swoje zaangażowanie płacą wysoką cenę. Rainer Höss nie utrzymuje dziś kontaktów z ojcem, braćmi, ciotkami i kuzynami, ponieważ wszyscy oni uważają go za zdrajcę z powodu jego bezkompromisowej postawy wobec zbrodni dziadka. Ursula Boger ma za sobą długą i bolesną psychoterapię. Duchy przeszłości jeszcze długo będą dręczyć potomków nazistowskich katów. Wnukowie i wnuczki hitlerowskich oprawców wiedzą jednak, że tylko prawda wyzwala - i nie żałują, że wstąpili na trudną dr