gwałty

Artykuły - Gwałty (50)

Filmy - Gwałty (8)

  • 25 tysięcy gwałtów rocznie. W tym mieście kobiety nie są bezpieczne!

    Lubieżne spojrzenia, wulgarne zaczepki słowne, napaści na tle seksualnym… W New Delhi, stolicy Indii, kobiety żyją w poczuciu permanentnego zagrożenia. Najbardziej stresującym momentem dnia jest dla nich powrót z pracy do domu środkami publicznego transportu. Ten strach wzrósł jeszcze po wydarzeniach sprzed dwóch lat. 23-letnia studentka, brutalnie zgwałcona i pobita przez grupę mężczyzn podróżujących autobusem, zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Wydarzenie to wstrząsnęło Indiami i światem, ale, niestety, niewiele zmieniło… Tylko w 2014 r. w New Delhi odnotowano 25 tysięcy gwałtów. W New Delhi uruchomiono niedawno obowiązkowe kursy dla kierowców autoriksz, które mają uwrażliwić ich na zagrożenia czyhające na kobiety. Uczestnicy podkreślają, że ich mentalność uległa zmianie. „Teraz chcemy zrobić wszystko, by pomóc kobietom w bezpiecznym powrocie do domu” – mówią. Niestety, minie jeszcze wiele czasu, zanim mieszkanki New Delhi poczują się naprawdę bezpieczne.
  • Ten brutalny gwałt wstrząsnął światem!

    To smutna rocznica. 2 lata temu w New Delhi doszło do bodaj najbrutalniejszego gwałtu we współczesnej historii Indii. 16 grudnia 2012 r. 23-letnia studentka Jyoti Singh Pandey wracała ze swoim chłopakiem z kina. W autobusie, do którego wsiedli, zaatakowało ich sześciu pijanych mężczyzn. Dotkliwie pobili oni towarzyszącego studentce 28-latka, a następnie zaczęli po kolei gwałcić dziewczynę. Jej koszmar trwał ponad godzinę. Oprawcy zadali jej też liczne ciosy metalowym prętem. Później wyrzucili na ulicę zmasakrowaną, nagą Jyoti i jej towarzysza. Kilkanaście dni później dziewczyna zmarła w wyniku doznanych obrażeń. Tragiczny los Jyoti poruszył całe Indie – i świat. Ulicami indyjskich miast ciągnęły pochody oburzonych ludzi. Spontanicznie organizowano marsze protestacyjne. Politycy zapowiadali zmianę prawa i zaostrzenie kar dla gwałcicieli, ale – jak mówią uczestnicy demonstracji upamiętniającej Jyoti, zorganizowanej w 2. rocznicę gwałtu – od tego czasu tak naprawdę nic się nie zmieniło. Kobiety w Indiach wciąż padają ofiarą brutalnych napaści na tle seksualnym. Wiele z nich traci przy tym życie.
  • Szok! Uczelnie siedliskiem gwałcicieli

    To zastraszające dane! Aż jedna piąta studentek na amerykańskich uczelniach pada ofiarą gwałtu lub innej formy napaści na tle seksualnym. Coraz więcej zgwałconych studentek skarży też swoje uczelnie do sądu. Problemem napaści seksualnych zajął się nawet Biały Dom. Aktywne na tym polu są także organizacje studenckie. - Studenci powinni być edukowani w zakresie zapobiegania napaściom na tle seksualnym. Powinni znać definicję świadomego przyzwolenia na kontakt seksualny - i wiedzieć, jak można pomóc znajomemu, który padł ofiarą gwałtu lub innej formy napastowania - mówi Amanda Gould, działaczka studencka.
  • Patologia! Brakowało im kobiet, więc…

    Przez stulecia na północy Indii mężczyznom zabraniano żenić się z kobietami z pobliskich wiosek. Miało to zapobiegać kazirodczym związkom. Ale „mądrzy inaczej” ustawodawcy wpadli we własne sidła. Ponieważ w Indiach faworyzuje się chłopców, niezwykle często dochodzi tam do zabijania noworodków płci żeńskiej. Doprowadziło to do poważnego zaburzenia proporcji płci. Potencjalnych żon zaczęło ubywać… Brak kobiet doprowadził na północy Indii do licznych patologii: kupowania nastoletnich żon (w istocie seksualnych niewolnic), dzielenia się kobietami wśród krewnych – a także sprowadzania kandydatek na małżonki z odległych zakątków kraju, co wiąże się z bolesnym dla kobiet rozłączeniem z bliskimi.