eurowizja

Artykuły - Eurowizja (976)

Zdjęcia - Eurowizja (134)

  • muzyka.interia.pl
    Finał Eurowizji 2011: Zwycięstwo Azerbejdżanu - Dusseldorf, 14 maja 2011
  • muzyka.interia.pl
    Finał Eurowizji 2011: Zwycięstwo Azerbejdżanu - Dusseldorf, 14 maja 2011
  • muzyka.interia.pl
    Finał Eurowizji 2011: Zwycięstwo Azerbejdżanu - Dusseldorf, 14 maja 2011
  • muzyka.interia.pl
    Finał Eurowizji 2011: Zwycięstwo Azerbejdżanu - Dusseldorf, 14 maja 2011

Filmy - Eurowizja (15)

  • Ukraińska piosenka na festiwalu Eurowizji. To prowokacja?

    Utwór, który w tym roku reprezentantka Ukrainy Jamila zaśpiewa na festiwalu Eurowizji, rosyjskie media nazywają prowokacją. Ballada "1944" przypomina o deportacji krymskich Tatarów w czasach stalinowskich do centralnej Azji. Rosyjscy eurodeputowani chcą zablokować jej występ. Artystka przekonuje, że piosenka jest apelem do człowieczeństwa. Jest bardzo osobista. W bydlęcych wagonach w 1944 roku muzułmańscy Tatarzy zostali przewiezieni z Krymu do centralnej Azji, wśród nich była także prababcia Jamili. - Moja prababcie z pięciorgiem dzieci została deportowana z małej wioski na Krymie. Jak zwierzęta ładowano ich do wagonów. Bez wody, jedzenia i świeżego powietrza musieli wytrwać. Na rękach umierała jej córeczka – mówi z rozżalaniem Jamil. Stalin uzasadnił deportację karą za rzekomą kolaborację Tatarów w 1941 roku z niemieckim okupantem. Rehabilitacja nastąpiła dopiero w latach 70-tych. Rosyjskie władze uważają piosenkę Jamili za prowokację, jej natomiast chodzi tylko o upamiętnienie historii i losu jej własnej rodziny.
  • Cleo o występie Moniki Kuszyńskiej na Eurowizji

    Cleo, która w ubiegłym roku wystąpiła na konkursie Eurowizji, uważa, że Monika Kuszyńska godnie reprezentowała kraj. Spodziewała się jednak wyższej pozycji, choć ma też świadomość tego, że konkurencja była bardzo mocna. Wokalistka za rok w roli reprezentanta Polski widziałaby zespół LemON.
  • Niezwykła piosenka na Eurowizji. Czy poruszy serca Europejczyków?

    Zespół Voltaj z Bukaresztu prezentuje na tegorocznym konkursie Eurowizji piosenkę, która porusza problem bliski tysiącom rumuńskich (i nie tylko) rodzin. Opowiada ona o dzieciach pozostawionych przez rodziców, którzy wyemigrowali za pracą. – Czy taki temat może zainteresować publiczność zagraniczną? Moim zdaniem tak. Relacje między rodzicami i dziećmi to przecież sprawa uniwersalna. Brytyjczyk, obok którego siedzi jego dziecko, zrozumie, co czuje rodzic w tej trudnej sytuacji – mówi Calin Goia, wokalista grupy. Z danych organizacji pozarządowych wynika, że w Rumunii żyje obecnie około 350 tysięcy „eurosierot”, które pozostały pod opieką dziadków lub członków dalszej rodziny. Takie dzieci bardzo cierpią. Z czasem zamykają się w sobie, przestają mówić o swoich problemach i odczuciach, a ich więzi z osobami, które powinny być im najbliższe, ulegają osłabieniu. Piosenka grupy Voltaj najwyraźniej zdobyła sympatię Europejczyków, ponieważ reprezentanci Rumunii pomyślnie przeszli półfinałowe zmagania 19 maja i zakwalifikowali się do finału konkursu. Czy mogą liczyć na sukces? Zobacz też: Monika Kuszyńska w finale Eurowizji! Sprawdź nasz raport specjalny o tegorocznym konkursie
  • Felieton Tomasza Olbratowskiego: Australia w Europie

    Organizatorzy Eurowizji postanowili dołączyć do europejskiego konkursu piosenki Australię. Jakie będą kolejne kroki? Tomasz Olbratowski ma kilka propozycji. Zobacz też: Australia na Eurowizji, czyli spore pieniądze i wielkie gwiazdy