cud

Artykuły - Cud (44)

Filmy - Cud (14)

  • Przejechała autem po 3-latku

    To nagranie wstrząsnęło mieszkańcami Dadra i Nagarhaweli w zachodnich Indiach. Podczas gdy sąsiadka małego Tejasa Jaiswala wyjeżdżała z garażu, całym ciężarem swojego SUV-a najechała na 3-letniego chłopca, który bawił się w pobliżu swojego domu. Na nagraniu widać, jak kobieta cofa, wykręca i odjeżdża samochodem, nie zważając na malucha, który leży na ziemi. Po chwili jednak, mimo tragicznego zdarzenia, Tejas siada na jezdni. Zakrwawionego chłopca szybko znaleźli okoliczni mieszkańcy, którzy niezwłocznie poinformowali o wypadku rodziców i zabrali go do pobliskiego szpitala. – To cud. Mimo zmiażdżenia ciała, chłopiec nie ma żadnych wewnętrznych obrażeń. Włożyliśmy w gips jedynie nogę, która nie wytrzymała ogromnego nacisku samochodu – mówi lekarz udzielający Tejasowi pierwszej pomocy. – Maluch powinien wrócić do pełni sił w ciągu kilku tygodni – dodaje. Ku zaskoczeniu wszystkich mieszkańców, rodzice chłopca nie zgłosili sprawy lokalnej policji. – Powiedziano nam, że kierowca, który przejechał chłopca, jest związany z rodziną i mieszka w tej samej okolicy, więc oni nie chcą oskarżenia – mówi rzecznik miejscowej policji. – Ale to nie może być sprawą osobistą, jeśli małe dziecko prawie zginęło. To czyste zaniedbanie rodziców i nieludzkość kierowcy – stwierdza.
  • Jego serce bije poza ciałem! Każdy dzień to walka

    Osiemnastoletni Arpit Gohli z indyjskiego stanu Gudźarat urodził się z bardzo rzadką chorobą. Jego serce, już w fazie płodu, wykształciło się poza ciałem. Mimo że lekarze dawali mu zaledwie kilka miesięcy życia, chłopak z dnia na dzień udowadnia, że jego przypadek to prawdziwy cud. Szczelina w mostku powoduje, że Arpit musi szczególnie uważać na swoje ciało. Każdy upadek czy uraz klatki piersiowej może doprowadzić do natychmiastowej śmierci. Chłopak nie zamierza jednak leżeć w łóżku i chce wieść normalne życie, takie, jak jego rówieśnicy. – Nie mam żadnych problemów, przyzwyczaiłem się do mojej choroby – mówi 18-latek. – Robię wszystko to, co normalny człowiek. Pomagam tacie uprawiać ziemię, jeżdżę ciągnikiem i bardzo chętnie wsiadam na rower – dodaje. Jak dodaje ojciec Arpita, jego syn już od najmłodszych lat tryskał energią i chęcią do pracy. – Nigdy nie pojawiły się komplikacje. Niektóre czynności zawsze wykonywał lepiej niż niejeden chłopiec w jego wieku – chwali syna Vikrambai. Pomimo zaradności syna, rodzice martwią się o jego przyszłość. – Martwimy się, że nie znajdzie miłości. Jest normalny, ale ludzie wciąż widzą w nim coś innego, dziwnego. Coś, czego trzeba się bać – mówi ojciec. Widoczne serce, które bije poza ciałem, bardzo często wprowadza bliskich Arpita w osłupienie. – To sprawia, że ludzie czują się nieswojo, gdy mnie widzą. I dlatego rzadko zdejmuję koszulę. Mimo to, większość moich znajomych przyzwyczaiła się do tego widoku – przyznaje. – To cud, że ten chłopiec dożył do tego wieku. Skoro przeżył wiek dziecięcy, gdzie organizm się rozwija, to największe ryzyko mamy już za sobą – komentuje stan Arpita dr Sonia Sharma, specjalistka z dziedziny chorób układu oddechowego. Jej zdaniem, wykonywanie prac na roli niekorzystnie wpływa na zdrowie chłopaka. – Aby chronić swoje serce, powinien zaprzestać ciężkiej fizycznej pracy – dodaje.
  • Niezwykła wieś

    Niewielka Radecznica w pobliżu Zamościa to jedyne miejsce na świecie, gdzie objawił się św. Antoni. W XVII wieku święty aż pięciokrotnie objawił się mieszkańcowi wsi. Jak mówią mieszkańcy, nikt z nich nie zawiódł się na świętym Antonim. Jednym z przykładów cudu św. Antoniego jest 20-letnia Ewelina, która uległa poważnemu wypadkowi. Lekarze wydali wyrok. Dzięki modlitwom, kobieta przeżyła. (Dzień Dobry TVN/x-news) Zobacz również: Gdzie jeszcze zdarzają się cuda? Cud to zawieszenie natury Czego szukamy w cudzie?
  • Czego szukamy w cudzie?

    Chrześcijaństwo jest jedyną religią, która sprawdza cud naukowo. Jak tłumaczy ojciec Paweł Krupa, prawdziwą istotą cudu nie jest uzdrowienie, a samo to, że w takim wydarzeniu-cudzie chrześcijanie chcą się doszukać interwencji Boga. (Dzień Dobry TVN/x-news)